IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

  [ROSJA, MOSKWA] Centrum

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1 ... 6 ... 9, 10, 11 ... 16  Next
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 11:58 am
     
Właśnie, wizy... Cóż, Charles zdawał sobie sprawę z tego, że taka podróż wcale nie jest łatwa do zaplanowania, a jeszcze trudniejsza do zorganizowania, dlatego nie chciał wierzyć, że się uda. Tak czy siak, nawet jeśli nie odwiedzą takiej ilości krajów, jaką planują, zawsze miło będzie odwiedzić kilka nowych miast.
Obserwował, co znajomy robi z komputerem, w pierwszej chwili myślał, że Dragan zamierza zejść z łóżka, a nie że wziął tę propozycję z seksem na poważnie. To był żart, ale... Czemu nie skorzystać? Tylko moment, moment, co? Dłużej niż miesiąc? Zmarszczył brwi i szeptem poinformował, że nie powinien przerywać terapii na taki czas. Udawał, że wcale, ale to wcale nie przeszkadza mu w myśleniu to, co mężczyzna robił, nawet jakby nigdy nic pomógł mu z pobyciem się ubrań. Znajomy mógł widzieć, że oddech Charlesa stał się trochę szybszy. W pracy? Ha!
W nietypowe miejsce polecę, ale w jaki sposób mam ci towarzyszyć? – Na moment przymknął oczy i wstrzymał oddech czując na sobie dotyk, ale po chwili kontynuował. Nic go nie rozprasza, nic a nic... – Jak to sobie wyobrażasz? Będziesz pracować nad czyimiś bebechami i kablami, a ja udawał, że nic nie wiem i zwiedzał?
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1057


   
Nie Lis 19, 2017 12:29 pm
     
Więc nie przerwie. Zaplanują podróż tak, by na czas pojawić się w Kanadzie. Później zaciągnie go dalej. Nie zmieniał tempa, chciał się trochę z nim podroczyć, porozpieszczać, bez przechodzenia dalej.
- Nie wszędzie zajmuję się projektowaniem. – szepnął i znowu bardzo delikatnie go musnął. Po szczęce, ustach, szyi. – Wystarczy, że mnie nie zostawisz.
Dam ci wtedy wszystko o co poprosisz. Zrobię dla ciebie co zechcesz, tylko proszę cię, nie uciekaj mi.
Położył głowę na jego ramieniu i poprosił, by go przytulił. Nie przerywał pieszczot i wtulał się w niego.
- Mogę… Być towarzyszem mojej szefowej na jakimś bankiecie, albo… Tańczyć i pomagać jej, w którymś z klubów. Chyba, że wymyśli coś zupełnie głupiego, to w jej stylu... – westchnął i popatrzył do góry, chcąc złapać jego spojrzenie - Ewentualnie dla Krotowa, być może przekaże mi nowe narzędzia, albo zleci odebranie czegoś… Różnie to bywa. – ucałował mu obojczyk i szyję i miejsce za uchem. – Będę chciał załatwić to szybko, by znowu do ciebie wrócić i cieszyć się naszym towarzystwem. – wymruczał i wrócił głową na jego ramię. Dalej chciał być obejmowany.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 1:13 pm
     
Znowu przymknął oczy, ale tym razem długo ich nie otwierał. Przechylił głowę lekko w tył pozwalając się całować. To szło w dobrym kierunku, aby fotograf zaczął tracić silną wolę i chęć do ignorowania pieszczot i zaczepek znajomego. Ech, gdyby tylko nie wspomnienie o tej przeklętej, stukniętej kobiecie, które go otrzeźwiło. Pomimo tego objął znajomego jednym ramieniem, drugim zaczął powoli go głaskać po karku, później przeciągając dłonią w dół po kręgosłupie i z powrotem.
Jeśli ona będzie gdzieś w pobliżu, tym bardziej z tobą, to, wiesz, że ja natychmiast się stamtąd wynoszę – oznajmił spokojnie. Informował i Garik pewnie wiedział, że żadna siła nie powstrzymałaby Charlesa od ulotnienia się z miejsca, w którym ma szansę spotkać Szefową.
Otworzył oczy i przeniósł ręce na ramiona mężczyzny dalej głaszcząc go, ale teraz samymi palcami.
Możemy wrócić do tej rozmowy, kiedy będziesz już wiedział, co masz zrobić i kiedy? – zapytał uśmiechając się blado i samemu przygarniając do siebie Garika. Chwilę obejmował go tak po prostu, ale wrócił do gładzenia jego pleców. Szybko taka forma dotyku przestała być wystarczająca, dlatego zaczął gładzić znajomego po pośladkach, a później biodrach, powoli zaczynając też sięgać do jego ud.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1057


   
Nie Lis 19, 2017 1:51 pm
     
O taaak, to było przyjemne, takie czułe, delikatne i dające poczucie bezpieczeństwa. Przymknął oczy i skupił się na tym co chciał powiedzieć fotograf. Hmm… No tak… Nie sądzi, by kiedykolwiek udało się go przekonać do tej kobiety. Trudno… Zrobi co może, by nie miał z nią styczności. Uśmiechnął się na kolejną porcję miziania. Wolną ręką pociągnął go za brodę i powoli zaczął całować po ustach. Powstrzymywał się przed napieraniem na niego i zmuszaniem do szybkiego skończenia. Przecież tylko się droczą.
Pokiwał głową w odpowiedzi na pytanie. Tak będzie najlepiej, po co niepotrzebnie wymyślać scenariusze, ech… Położył się tak jak chciał i dał mu się głaskać. Im Charles był bliżej odpowiedzenia na pieszczoty w podobny sposób, tym bardziej Garik uciekał od masowania go. Sunął dłonią po jego podbrzuszu, wewnętrznej części ud i wracał kiedy tamten przestawał.
- Daj mi trochę się tobą pobawić. – przesunął nosem po jego szyi i westchnął w nią.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 2:17 pm
     
Charles idealnie odnajdował się w takim leniwym tempie. Znów zamknął oczy pozwalając się całować, co jakiś czas powoli i bez pośpiechu pogłębiał pocałunki, to znów się odsuwał zwiększając dystans i ledwo co dotykał jego ust. Początkowo nie skojarzył, w jaki sposób jego znajomy wykombinował sobie te pieszczoty i zwyczajnie chciał mu się odwzajemnić, ale w końcu pojął. W teatralnym geście odsunął ręce i podniósł je po obydwu stronach swojej głowy skupiając się tylko na tym, co czuł sam. Pewnie mógłby wytrzymać tak długo, zapomniałby się i pozwolił egoistycznie pieścić i obserwować, jak wpływa na niego dotyk Garika, ale... Na razie nie chciał tego, pewnie musieliby wcześniej ustalić, że to tak ma wyglądać albo najlepiej o to się założyć, lecz w takiej sytuacji jak ta, fotograf nie miał wielkiej motywacji do powstrzymywania się i pilnowania. Wpierw sięgnął obydwiema dłońmi przed siebie i zacisnął dłonie na barkach znajomego, po czym przytrzymał go i przysunął się od razu sięgając jego ust. Pocałował go mocno i z wyczuciem przygryzł jego dolną wargę, później pocałunkami schodząc niżej, na jego brodę, szyję, a później mostek. Starał się krok po kroku przejąć inicjatywę.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1057


   
Nie Lis 19, 2017 2:47 pm
     
Tęsknie podążał za jego pocałunkami i prowokował do dalszych. Chyba przy nikim nie czuł się tak swobodnie jak przy Charlesie. Wiedział na jak dużo może sobie pozwolić i brał to. Bez ograniczeń, bez jakichś cholernie niewygodnych myśli. O, bardzo dobrze. Zaśmiał się pod nosem, widząc jak grzecznie mu się daje. W nagrodę poczęstował go mocniejszą, nieco szybszą pieszczotą, dokładając do tego delikatne skubnięcia na jego szyi i klatce piersiowej. Mógłby spędzić przy nim jeszcze dużo czasu i przekonać się, który z nich nie wytrzyma pierwszy, ale… Jednak już nie chce? Puścił go i lekko objął.
- Może powinienem związać ci ręce? – mruknął i przez chwilę poddał się czuciu. Jeszcze trochę i naprawdę to zrobi.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 4:17 pm
     
Skoro Garik niespecjalnie wydawał się powstrzymywać Charlesa przed robieniem tego, na co miał ochotę, dlatego ten oczywiście wykorzystał okazję. Nawet kiedy przestał być pieszczony nie chciał tak szybko się poddać, wolał spróbować wziąć to, czego chciał. Przeniósł dłoń na biodro Dragana, stamtąd płynnym ruchem przesuwając ją w przód i dół. Tym razem to on obdarzył znajomego delikatną, drażniącą pieszczotą. Nie zamierzał przestawać nawet kiedy usłyszał wspomnienie o związaniu rąk. Jasne, jasne. Posłał Draganowi spojrzenie, w którym prowokacja mieszała się z niedowierzaniem. Zanim wzmocnił dotyk, dał mężczyźnie chwilę na poddanie się albo walkę o swoje.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1057


   
Nie Lis 19, 2017 5:21 pm
     
Pozwolił sobie na chwilę błogiego oddania. Nie tak to miało wyglądać, ale skoro już nim się zajmuje… Chociaż moment… Z wielkim niezadowoleniem przerwał i odkrył ich. Uklęknął nad nim okrakiem i pochylił się do pocałunków. Sunął ustami od jego szyi przez tors i na męskości kończąc. Zmienił kierunek i zszedł z pocałunkami na jego biodro i bok. Jedną ręką delikatnie głaskał go palcami po talii, od czasu do czasu zastępując je paznokciami. Podgryzał go samymi wargami i zasysał mu skórę, zostawiając zaczerwienione ślady. W końcu podniósł się nieco i ujął dłonią jego twarz. Pogłaskał ją kciukiem i uśmiechnął się.
I jak ja mam pozwolić, by kto inny mi cię zabrał. Bądź mój. Mój…
Złapał go za ramię i odwrócił na brzuch. Usiadł na jego pośladkach i powoli zaczął masować po karku i plecach.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 6:17 pm
     
Spod przymrużonych powiek przyglądał się przez moment twarzy znajomego, a później z satysfakcją przesunął spojrzeniem po całym jego ciele. Szerze otworzył oczy, kiedy mężczyzna zabrał kołdrę i zmusił go do odsunięcia rąk. Od razu skorzystał z okazji i sięgnął jego ust, ale nie hamował jego ruchów. Jedną dłoń zacisnął na pościeli obok siebie, a drugą na brzegu łóżka nad swoją głową. Zaczął oddychać głośniej i parę razy wciągnął powietrze przez zęby z syknięciem, kiedy silniejszy dreszcz wywoływany pocałunkiem lub dotykiem rozchodził się po jego ciele. Gdy Dragan zbliżył się do jego twarzy, fotograf odetchnął, aby uspokoić odrobinę podniecenie i oczekiwanie na mocniejsze doznania, odpowiedział też na uśmiech w nieprzytomny sposób. Nie starał się ukrywać swojego stanu i pragnienia nie tylko samych erotycznych doznań, ale i bliskości, którą łapczywie garściami czerpał od kochanka. Ech, chyba naprawdę się starzał...
Zrozumiał gest i obrócił się, sądził, że mężczyzna chce się z nim kochać, a nie... masować. Zaskoczony rozluźnił się i wygodnie ułożył barki, a po chwili też głęboko westchnął. Rozluźniający dotyk, który jednocześnie cały czas podtrzymywał rozbudzone pragnienie. Wspaniałe połączenie.
Po niedługim czasie sięgnął po dłoń znajomego i pocałował jej wnętrze parę razy: same opuszki, później środek palców i wnętrze dłoni. Pewnie nawet gdyby mógł łatwo mówić, nie chciałby zakłócać tej chwili komentarzem, wczuwając się w moment.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1057


   
Nie Lis 19, 2017 6:48 pm
     
Obserwował co robi z jego dłonią, skupiając się na cieple i miękkości jego pocałunków. Lekko otworzył usta i w ciszy chłonął każdy dotyk. Przerwał to, chcąc dać mu więcej. Pochylił się przy nim i przesunął nosem po jego karku. Całował go po nim i skubał samymi ustami. Podniósł się nieco, ale nie przerywał pieszczoty. Wsunął rękę pod jego biodra i podniósł go delikatnie. Od razu zjechał palcami do jego kroku i powolnie, ale mocno zaczął masować. Podgryzał go po barkach, przesuwał ustami po końcówkach jego uszu i wracał w poprzednie miejsce. Zostawiał ślad przy śladzie i długo nie pozwalał zmienić pozycji. Charles mógł przerwać to jedynie siłą.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 8:05 pm
     
Uniósł biodra ułatwiając mu do siebie dostęp, a później wrócił do poprzedniej pozycji... ale nie na długo. Nie zamierzał przeszkadzać Draganowi ani prosić aby przerwał, tylko wczuwał się w jego ruchy, raz na jakiś czas niespokojnie łapiąc oddech, odruchowo dociskając biodra do jego dłoni albo właśnie unosząc, wyprężając plecy albo zaciskając dłonie w pięści, nieświadomie dając kochankowi pokaz grających pod skorą, subtelnie wyrzeźbionych mięśni i nieskrępowanych reakcji. W końcu nie wytrzymał, skończył na moment zatrzymując oddech, a później opadając bezwładnie na łóżko i dysząc. Gdy tylko złapał odrobinę oddech, wsparł się na ręce i obrócił, wolnym ramieniem przyciągając do siebie znajomego i całując go mocno. Zaraz, kiedy wrócił do poprzedniej pozycji znów lekko wyprężył biodra, tym razem nie przez to, co czuł, ale w bezwstydnym, zachęcającym geście.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1057


   
Nie Lis 19, 2017 8:43 pm
     
Niesamowicie satysfakcjonujące reakcje… Mógłby oglądać je częściej. Już wiedział, że częściej będzie doprowadzać go do tego stanu. Skupił się na zapachu i dotyku Charlesa, słuchał jego oddechu i wczuwał się w to jak musi mu być przyjemnie. Zwolnił, czując jak kończy. Wstał z niego i uśmiechnął się błogo na to jak dyszy, jak bezwładnie leży i czuje. Pochylił się i dał się pocałować, ale po tym… Oparł się o niego biodrami i sięgnął do jego karku. Przesunął palcami po jego kręgosłupie, do kości ogonowej, przez pośladek i nogę. Zakończył wędrówkę na kostce. Złapał ją i przeciągnął na drugą stronę, by Charles położył się na plecach.
- Jeszcze nie… - mruknął i puścił go. Położył się na jego ramieniu i wolną ręką zaczął głaskać po torsie. Zamknął oczy i uśmiechał się robiąc to. – Przytul mnie.
Czekał aż nieco odpocznie. Gdy zaczęło robić się zimno, wstał i zabrał kołdrę z ziemi. Przykrył ich i zaraz ponownie wskoczył na biodra Charlesa. Uśmiechał się do niego z nakryciem na głowie. Pochylił się, by pocałować go i zaraz ująć razem ich przyrodzenia. – Ooooch, mogę? – zapytał zaczynając się o niego ocierać.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 9:27 pm
     
Przekręcił się na plecy i uśmiechnął do znajomego, kiedy ich spojrzenia się spotkały, jeszcze łapał przyspieszony oddech przez rozchylone usta. Słysząc tę prośbę od razu przytulił Dragana, obejmując go ramionami oraz przekręcając głowę, aby wtulić się nosem w jego włosy. Trwał tak chwilę czekając, aż mężczyzna weźmie to, co mu się należało, a kiedy ten szybko tego nie zrobił, Charles pocałował go w skroń i wyszeptał: na co czekasz?
Obserwował jak Dragan podnosi kołdrę. Zaskoczyło go, że do niego wrócił, ale od razu wyciągnął do kochanka ramiona i położył ręce na jego biodrach, powoli przesuwając w dół, na uda. Zerknął w dół czując na sobie dotyk i mocniej zacisnął na nim dłonie.
Możesz zrobić w tej chwili cokolwiek chcesz... Pomyślałeś już o swoich pragnieniach?
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1057


   
Nie Lis 19, 2017 10:10 pm
     
Przymknął oczy i skupił się na przyjemności, którą sobie zapewniał. Oparł się ręką przy jego głowie i pochylił. Z każdą chwilą jego oddech stawał się głośniejszy i coraz bardziej nierównomierny. Ta pieszczota była tak niewystarczająco drażniąca i mocna, że nie wytrzymał i przerwał ją. Usiadł na nim i sam zajął się sobą. Patrzył na Charlesa, wracając wspomnieniami do jego niedawnego stanu. Tym razem nie powstrzymywał się od cichych jęknięć, nie ukrywał błogości, która malowała mu się na twarzy, a także nie próbował zwolnić. Znowu doprowadził się do stanu, w którym każde dotknięcie sprawiało niesamowitą przyjemność. Wtedy, ach… Te odczucia, były tak niesamowicie intensywne. Przerwał i złapał dłoń Charlesa. Ucałował ją i położył ją sobie na torsie. Jeśli on wcześniej tego nie zrobił, Garik pokazał mu gdzie i jak ma go głaskać. Zamknął oczy, powoli posuwając biodrami po jego.
- Czy chcesz… Czegoś mocnego? – zapytał między westchnięciami – Mam tu trochę narkotyków… - których sam chętnie zażyłby, przyprawiając ten dzień jeszcze bardziej.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1348


   
Nie Lis 19, 2017 10:55 pm
     
Obserwował go z dołu, przyglądał się jego ruchom, jego mimice, zapamiętywał rytm jego oddechu i głos, chciał później, kiedy znów ich drogi rozejdą się, móc odtworzyć te chwile jak najdokładniej. Bez wyraźnego sygnału ze strony Garika, nie chciał mu przerywać i przeszkadzać w tym, co zamierzał zrobić, ale kiedy ten tylko sięgnął jego dłoni, od razu powiódł nią w dół jego ciała i zaczął go pieścić, chociaż szybko przerwał. Kiedy Garik zwrócił na niego uwagę i otworzył oczy, zapytał, co dokładnie z używek mężczyzna ma do zaproponowania, a w końcu głową skinął odpowiadając na jego pytanie i ostrożnie zrucił go z siebie łapiąc za ramiona. Początkowo mogło się wydawać, że ot tak, zamienił się z nim miejscami, ale szybko zaczął podążać mocnymi pocałunkami w dół jego ciała – teraz to on zostawiał czerwone ślady na skórze kochanka. Nie przedłużał, wziął go do ust początkowo nie poruszając się na nim, a jedynie ssąc, choć tę pieszczotę również szybko skończył i odsunął się. Gestem zachęcił Garika do wstania i pójścia po to, co miał przynieść. Odczekał chwilę, aż mężczyzna znajdzie to, co chciał i zsunął się z łóżka klękając na podłodze. Dalej wodził wzrokiem za Garikiem i przywołał go bliżej, wyciągając dłoń i czekając.
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
     
Powrót do góry
 
Go down
 
[ROSJA, MOSKWA] Centrum
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 10 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 6 ... 9, 10, 11 ... 16  Next
 Similar topics
-
» Centrum papirusu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Wieża Północna
» Pomieszczenie Główne
» Centrum dowodzenia kryptonim "Polana"

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: