IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

  [ROSJA, MOSKWA] Centrum

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 32, 33, 34
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 5:37 pm
     
Wmuszanie w kogoś swojej czułości, no to ci dopiero przemoc… Pokręcił głową i odchrząknął.
- Charles… Jakim podziemiu? Biurowca już nie ma. O czym ty mówisz?
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1596


   
Czw Sty 11, 2018 5:52 pm
     
Uniósł brew. Jak...? O czym?
Dopytuję o to, co sam powiedziałeś. Powiedziałeś, że inwestujesz w podziemnych pracowników, lekarzy. Czyli nielegalnych. – Teraz mówił już z wyraźnym rozbawieniem. Cała ta rozmowa wydawała mu się coraz bardziej idiotyczna. Dragan sam nie pamiętał, co mówił, a on dalej próbował z nim wyjaśniać, chociaż obiecał sobie, że nie będzie tego robić.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 5:56 pm
     
- … Ale to, że w nich zainwestowałem, nie oznacza, że przez to zmusiłem ich do dalszej pracy na takich warunkach – powiedział słabo – Teraz pracują na czysto. Kosztują mnie mnóstwo kasy, ale nie obchodzi mnie to. To co robimy też jest drogie. – czy Charles naprawdę, na siłę starał się go wepchnąć w to, z czym już skończył? Co zmienił? Dlaczego? A… Ah… - Nie pij już więcej. Jeśli chcesz odwiozę cię do domu… Albo zamówię taksówkę.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1596


   
Czw Sty 11, 2018 6:07 pm
     
Czyli co? Teraz babrają się w organach legalnie? – Fotograf nie mógł uwierzyć, że ktoś ot tak, po prostu zrezygnował dla niego z tak dochodowego interesu. Zmarszczył brwi, a zaraz wybuchł śmiechem. Witam z powrotem, stary, znajomy, rozkazujący, decydujący za Charlesa Dragan. – Dlaczego mam nie pić? Bo ty tak każesz? – Dalej się śmiał. Pokręcił głową. Nie mógł w to uwierzyć. Cała ta rozmowa, całe to tłumaczenie, że nie chce, aby Dragan za niego decydował, poszły na nic. On nie zrozumie. On się nie zmieni, Charles. On taki po prostu jest. Daj spokój. Zakochaj się w kimś innym, nie miej nadziei. – Poradzę sobie sam. Rozumiem, że kończymy tę pogawędkę? – Dopił piwo i odsunął od siebie popielniczkę. Czuł, że żal dosłownie zjada go od środka.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 6:23 pm
     
- Tak. – odpowiedział od razu. Dziwiło go, że jeszcze nie zapytał czym się dokładnie zajmuje, mogłoby się wiele wyjaśnić… Chociaż? Może i nie.
Nieco wcisnął się w fotel widząc tę reakcję.
- Dlaczego? Bo cały czas nie możesz mnie zrozumieć i podświadomie zrzuciłem winę na alkohol. – skrzywił się – Chyba cztery razy źle zinterpretowałeś to co powiedziałem i zarzuciłeś mnie swoimi błędnymi teoriami więc uznałem, że to wina alkoholu. – przysunął się bliżej – Zmartwiłem się. Chcę cię chronić, a skoro tak, nie pozwolę ci robić głupstw czyli wygadywać takich bzdur, których później możesz żałować… Albo, które mogą mieć rozpaczliwe konsekwencje… Zrobiłem to z pieprzonej przezorności. Wystarczy? – zwiesił głowę i wziął dwa głębsze oddechy.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1596


   
Czw Sty 11, 2018 6:38 pm
     
Więc może nie zrzucaj winy na nic ani na nikogo, tylko mi to wytłumacz? Opowiedz?
Nie pozwoli mu. Jasne. Charles wiedział, że Dragan umie nie pozwalać. Że jeśli on sobie łaskawie życzy nie pozwolić na coś Charlesowi, to fotograf nie miał nic do gadania. Nieważne, że z jego perspektywy to, co chciał robić, było najlepsze. Że to niepozwalanie na rozpaczliwe konsekwencje właśnie je wywoływało.
Oto wrócili do tego samego punktu, na którym zatrzymali się ponad rok temu.
Wystarczy – potwierdził, ale wydawało się, że jego słowa odnosiły się do całej sytuacji, nie tylko do ostatnich słów Dragana. Więcej nic nie mówił, tylko patrzył na mężczyznę tak smutnymi oczami, jak szczeniak, którego porzucił ukochany właściciel. Właściwie czuł się, jakby ktoś właśnie na jego oczach umierał. Całe wyobrażenie Dragana, który chce zacząć szanować to, co Charles do niego mówi, prysło po raz kolejny. Ostatecznie wycofał się w bierne przytakiwanie, które mogło zadowolić Serba.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 7:09 pm
     
Wystarczy… Podniósł głowę i przyjrzał mu się.
- Chciałbym ci powiedzieć… Byś przestał być smutny. Przecież nic złego się nie dzieje. – uśmiechnął się z trudem – Ale wiem, że znowu odbierzesz to jak atak, a nie troskę z mojej strony. – wstał i podszedł do niego. Odwrócił jego fotel tyłem do wszystkiego i wszystkich i ukucnął przed nim.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1596


   
Czw Sty 11, 2018 7:18 pm
     
Nic złego się nie dzieje?
To dobrze, że dla ciebie nie dzieje się nic złego – odpowiedział tym samym przekazując, że dla niego się dzieje, i że wcale nie jest mu dobrze. Widząc, że znajomy wstaje, sam chciał wstać. Uznał, że zbierają się do swoich codziennych spraw. Posłał mu zaskoczone spojrzenie, kiedy Dragan ukucnął przed nim. Położył dłonie na podłokietnikach i zacisnął tam palce. Czuł się niekomfortowo z mężczyzną tak blisko siebie i było to po nim widać. Nic nie mówił, czekał aż ten się odsunie.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 7:30 pm
     
Delikatnie położył dłoń na jego kolanie i pogłaskał.
- Wszystko co złe, dzieje się tylko w twojej głowie. – zabrał rękę – Po tych kilku latach, zdawało mi się, że zaakceptowałeś to, że zrobię wszystko, by ustrzec ukochane osoby przed całym złem tego świata. Ty mi na to nie pozwalałeś i nie pozwalasz nadal, jakbyś świadomie chciał cierpieć dalej. Tak… I to właśnie się dzieje. Chciałbym dać ci wszystko, a ty kolejny raz to odrzucasz.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1596


   
Czw Sty 11, 2018 7:41 pm
     
Charles od razu złapał go za nadgarstek i odsunął od siebie jego dłoń chwilę ją i tak przytrzymując przez moment. Patrzył mu w oczy jakby oczekiwał, że mężczyzna zrozumie, co zrobił. Znowu to samo, widzisz? Skoro Dragan nie zareagował na spojrzenie, może zrozumie ten gest, bardziej dosłowny, już nie proszący, tylko żądający: chcę abyś trzymał się dalej.
Nie dzieje się tylko w mojej głowie. Dzieje się między nami. Nie chciałem, żebyś mnie dotykał, a ty i tak to zrobiłeś. Nie chcę cierpieć i nie chce czuć się źle. W tej chwili czuję się źle, kiedy mnie dotykasz, dlatego nie chciałem, abyś to robił, a ty i tak to zrobiłeś. Dlaczego? – Teraz spojrzał na niego z żalem.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 7:54 pm
     
Uśmiechnął się smutno i zwiesił spojrzenie.
- Dlaczego pytasz? Przecież powinieneś to wiedzieć. Mówiłem ci nie raz… Kocham cię... A to jeden z odruchów o tym świadczących - wstał i odsunął się -Powiedziałeś, że nie chcesz cierpieć i czuć się źle. Więc dlaczego jeszcze tu jesteś? – wrócił do swojego fotela. Chwilę zastanawiał się czy nie wziąć kurtki
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1596


   
Czw Sty 11, 2018 8:06 pm
     
Bo do niedawna wierzyłem, że jest szansa na to, że będziesz umiał pohamować takie odruchy na rzecz nie zrażania mnie do siebie. Głaskanie mnie po kolanie po roku przerwy, po tym, co przeszliśmy, po tym, co mi powiedziałeś, zanim wyszedłeś... nie jest tym, co sprawia, że czuję się kochany. Jest tym, co sprawia, że czuję się skrępowany... – Odezwał się, ale zaraz wrócił do migowego. – Wiesz, tak sobie czasami myślałem, że kochasz swoje wyobrażenie o mnie, nie mnie. Skoro ja nie lubię niektórych sposobów, w jakie okazujesz mi uczucia, a ty i tak używasz tych sposobów... to może używasz ich do tego mojego wyobrażenia, a nie do mnie – rzucił. Starał się mówić luźno, ale to, jak bardzo był przybity przebiegiem ich rozmowy i tak przebijało się i dominowało nad jego obecnym stylem bycia.
Kiedy przyszła do nich kelnerka z zapytaniem, czy zamawiają coś jeszcze, Charles odmówił i poprosił o podzielenie rachunku.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 8:31 pm
     
Kiedy ucichł, obejrzał się na niego i przyjrzał co zamierza mu przekazać.
- Charles… Również wierzyłem, że będę mógł znowu z tobą tańczyć, przytulić cię i kochać, tak jak wtedy. Może gdybym spróbował siłą? Rozmowa nic nie zdziała. – wymruczał i zabrał płaszcz. Wyciągnął portfel i pieniądze. Położył je na stole i obejrzał się na fotografa. – Przepraszam, że nie umiem być dla ciebie idealny. – odwrócił się od niego i szybko skierował do wyjścia.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny
1596


   
Czw Sty 11, 2018 8:55 pm
     
Siłą...? Charles spuścił głowę i zasłonił dłonią powieki. Siłą... Siłą mnie niszczysz – odpowiedział w myślach. Nie dało się po nim poznać, czy usłyszał ostatnie słowa, siedział w takiej pozycji przez dłuższą chwilę. W końcu zapłacił za siebie, ubrał i jak najszybciej wyszedł z baru, nie mogąc dłużej usiedzieć w miejscu. Tej nocy długo błądził po mieście, pytał się siebie, czy da radę wrócić do normalności, skupić się na pracy, czy może historia zatoczyła koło i zamierza poddać się, jak rok temu. Zdecydował dopiero o świcie, kiedy słońce przełamywało szarość nieba krwistą czerwienią.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1304


   
Czw Sty 11, 2018 9:00 pm
     
Garik… Wyszedł i od razu wyciągnął telefon. Nie potrafił być sam w takiej chwili. W drodze do stacji metra wykonał kilka rozmów, a później… Dużo później wrócił do domu próbując przekonać się, że to wszystko było durnym snem.

Z/T
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
     
Powrót do góry
 
Go down
 
[ROSJA, MOSKWA] Centrum
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 34 z 34Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 32, 33, 34
 Similar topics
-
» Centrum papirusu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Wieża Północna
» Pomieszczenie Główne
» Centrum dowodzenia kryptonim "Polana"

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: