IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklepy

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Carlos Ahtatbi

avatar
#Młodzież
Student / Artysta
266


   
Pon Lut 05, 2018 1:48 pm
       
W drodze do centrum zdążył przejrzeć wszystkie komunikatory i poinformować Artema o ludziach, którzy bardzo chętnie chcieliby z nim popisać. Pokazał kilka relacji na żywo z Włoch, Maroko i Rosji, oraz między innymi nagranie z samolotu, które zrobił i opublikował Garik. Zdążył zrobić kilkanaście zdjęć i opublikować je, przy okazji wszędzie oznaczając swojego towarzysza, a także wyciągnąć znikąd paczkę czekoladowych całusków i zjeść trzy czwarte.
- Jak już załatwimy te płótna i farby, pojedźmy jeszcze do jakiegoś marketu proooszę… Kupię jakieś pomidory i makaron na tydzień… No i więcej alkoholu oczywiście. Mam nadzieję, że nie popadniesz przeze mnie w nałóg – zaśmiał się – Chociaż… Może byś się wyćwiczył i nie odpadał tak szybko? Hmm? Chciałbyś? – dźgnął go łokciem i jeśli spotkał się z chłodną reakcją, od razu skulił się i rozpaczliwym głosem zaczął przepraszać.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
674


   
Pon Lut 05, 2018 5:17 pm
       
Uśmiechał się rozbawiony, gdy mężczyzna pokazywał mu wszystkie zdjęcia i mówił o ludziach, którzy chcieliby z nim się poznać. Nie rozumiał dlaczego, ale i tak kiwał głową i mu przytakiwał.
- Zdajesz sobie sprawę, że mam dużo jedzenia w domu? Tego starczy na dziesięć lat... I jestem przekonany, że znajdziesz tam dużo pomidorów i kilka rodzajów makaronów. - westchnął cicho. Na jego słowa uniósł brwi. - Zapewne nie odpadłbyn tak szybko, gdyby nie to, że wypiłem pół butelki wódki i jedną wina. Raczej nie przeżyłbym... Tego wszystkiego na trzeźwo. - rzucił kręcąc głową.
Zmierzył go pogardliwym spojrzeniem, jednak gdy zobaczył jego reakcje zaśmiał się pod nosem. Zaparkował tuż przed sklepem z artykułami plastycznymi i wysiadł z auta. Wszedł z nim do sklepu i jeżeli ten o nic go nie poprosił, chodził za nim w milczeniu.
Powrót do góry
 
Go down
Carlos Ahtatbi

avatar
#Młodzież
Student / Artysta
266


   
Pon Lut 05, 2018 5:39 pm
       
- … No skoro jest tam dużo jedzeeenia… Nie mogę odmówić przecież… - uśmiechnął się nieco speszony tą dobrocią.
W sklepie latał od regału do regału i wciskał wszystko co wybrał na blat przy kasie. Wziął pięć największych płócien jakie mieli, trzy średnie, jedno małe i ostatnie dziesięć na dziesięć centymetrów. Wyłożył kilka największych tub podstawowych kolorów, deskę do farb, trzy sztuki folii na podłogę i ściany oraz garść różnych pędzli, wałków i szpachelek. Oczywiście zapytał towarzysza w jakich kolorach będzie chciał dostać obrazy i zaciągnął go do wieszaków z tubami. Nie zamierzał patrzeć na cenę. Zapłacił za wszystko kartą i zaczął upychać do toreb. Poprosił Artema, by zabrał płótna, resztę podźwiga on.
- Dobrze, że jednak spakowałem sztalugę ze sobą… Nie wyobrażam sobie malowania przez kilkadziesiąt godzin na płótnie opartym o jakąś niepewną… Nazwijmy to instalację. A tak… Kilka podstawowych kolorków i pędzelków powinno wystarczyć na te dziesięć prac…
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
674


   
Pon Lut 05, 2018 8:16 pm
       
Po chwili bezczynnego chodzenia za Carlosem, zdecydował przystanąć i oprzeć się o jeden z regałów. Obserwował z uśmiechem, jak ten krząta się po sklepie. Jedynie ruszył się z miejsca, gdy zaciągnięto go, by wybrał farby. Wziął jakiś lawendowy, niebieski i biały odcień, a następnie podał je mężczyźnie. Otworzył szerzej oczy.
Kilka podstawowych kolorków? Tego przecież są litry, albo nawet więcej! To ma nie starczyć?...
Wziął płótna i ruszył do samochodu. Tam wszystko ładnie ułożył i poczekał, aż towarzysz zrobi to samo z torbami.
- Jakiś większy market jest chwilę stąd. Raczej nie ma sensu tam podjeżdżać. - przeczesał włosy i wyjął z kieszeni płaszcza paczkę papierosów. Zapalił jednego i wyciągnął fajki w stronę Carlosa, by ten się poczęstował. Zaciągnął się i powoli wypuścił powietrze.
- Jeśli masz jeszcze jakieś życzenia to mów śmiało.
Powrót do góry
 
Go down
Carlos Ahtatbi

avatar
#Młodzież
Student / Artysta
266


   
Pon Lut 05, 2018 8:50 pm
       
Schował te „ kilka” narzędzi i chętnie się poczęstował papieroskiem.
- Życzenia?... Chciałbym znaleźć księcia albo księżniczkę, chcę służbę, która będzie za mnie gotować i sprzątać. Chcę dużo jedzenia i żeby farby mi się nie kończyły! Chcę nie musieć pracować i spać ile mi się podoba… Mam mówić dalej? – zaśmiał się i zaciągnął. – Myślę, że do wernisażu nic więcej nie będę potrzebował… Teraz to mi się zacznie… - westchnął.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
674


   
Pon Lut 05, 2018 9:59 pm
       
- Obawiam się, że akurat takich mogę nie spełnić. No może udałoby się z tą służbą i jedzeniem. Co ty na to? - parsknął śmiechem i włożył z powrotem do kieszeni paczkę fajek. Ruszył w stronę pobliskiego sklepu popalając papierosa. - Dasz radę. Jak już namalujesz wszystko zabiorę cię do największego sklepu ze słodyczami i wybierzesz sobie co tylko chcesz. - zaśmiał się cicho. Zatrzymał się przed sklepem, dopalił i poczekał na Carlosa. Gdy oboje skończyli, wszedł do marketu i od razu udał się w kierunku półek z alkoholami.
Powrót do góry
 
Go down
Carlos Ahtatbi

avatar
#Młodzież
Student / Artysta
266


   
Pon Lut 05, 2018 11:02 pm
       
- Nie kuuuuś... – uśmiechnął się szeroko i kiedy Artem chciał, poszedł z nim w stronę sklepu. Alkohol?... A! No tak!... Od razu sięgnął po kolejne butelki i obładowany nimi ruszył w stronę kasy.
- Jednak pijesz?
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
674


   
Pon Lut 05, 2018 11:12 pm
       
Poklepał go po głowie i zaśmiał się cicho. Wziął dwie butelki wina i spojrzał na Carlosa unosząc brwi. Przecież on tego nie wypije przez miesiąc.
- Dlaczego miałbym nie pić? - zmrużył oczy i postawił alkohol na blacie przy kasie. Wziął jeszcze papierosy i paczkę gumy do żucia.
Powrót do góry
 
Go down
Carlos Ahtatbi

avatar
#Młodzież
Student / Artysta
266


   
Pon Lut 05, 2018 11:16 pm
       
- Myślałem, że po ostatniej nocy będziesz chciał trochę no… Przystopować… - zrobił głupią minę i ustawił się do kasy za nim. – Wiesz… Po alkoholu ludzie robią róóóżne rzeczy…
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
674


   
Pon Lut 05, 2018 11:25 pm
       
- Dam sobie radę. I mam nadzieję, że nie będę już tak podpuszczany, hmm? - spojrzał na niego wymownie i zapłacił za zakupy. - Sugerujesz coś? - parsknął kręcąc głową i wziął torby z alkoholem powoli kierując się w stronę wyjścia.
Powrót do góry
 
Go down
Carlos Ahtatbi

avatar
#Młodzież
Student / Artysta
266


   
Pon Lut 05, 2018 11:36 pm
       
- Nic nie wiem – uśmiechnął się unikając jego wzroku. Nie dał mu zapłacić za alkohol, który wybrał, aleee… Co do niesienia go to chętnie skorzystał z pomocy!
- Czy sugeruję?... Nigdy w życiu!
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
674


   
Wto Lut 06, 2018 8:59 am
       
- Mhmm... - zaśmiał się cicho i ruszuł w stronę samochodu. - To jak? Chcesz coś jeszcze, czy możemy wracać? - spojrzał na niego kątem oka. Gdy dotarli do auta, upchnął torby do bagażnika i oparł się o bagażnik czekając na dalsze decyzje.
Powrót do góry
 
Go down
Carlos Ahtatbi

avatar
#Młodzież
Student / Artysta
266


   
Wto Lut 06, 2018 12:04 pm
       
Popukał palcem w dolną wargę i popatrzył w ziemię. Coś jeszcze?... Hmm…
- Niiie… To chyba tyle. Wracajmy do domu – uśmiechnął się i jeśli samochód był otwarty usiadł na miejscu pasażera.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
674


   
Wto Lut 06, 2018 3:41 pm
       
Uśmiechnął się, kiwając głową i wsiadł do samochodu zaraz za Carlosem. Potargał mu jeszcze włosy i ruszył w drogę powrotną.

//zt
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
Sklepy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep z truciznami

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: