IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bar "Lisia Nora" [SW]

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
Selim Luke Skywalker

avatar
#Postać Specjalna
Wychowawca Spinel
165


   
Sro Lut 07, 2018 9:35 pm
       
Nie mam żadnego obowiązku, Fitchner. Tak długo jak nie jest moim towarzyszem, tak jak ty teraz. Odpowiadam za moich uczniów wyłącznie na terenach szkoły, poza nią jestem takim samym obywatelem jak każdy inny. Nie jestem jego opiekunem prawnym, nie ze mną kontaktować będzie się policja. Rzecz jasna jako obywatel mogę wypełnić swój obowiązek i spróbować go przywołać do porządku, lecz w gruncie rzeczy takie sprawy powinno się zostawić personelowi. To oni wiedzą najlepiej jak zachować się w podobnej sytuacji na terenie własnego lokalu. Wyobrażasz sobie jaki chaos zapanowałby, gdyby na widok pijanej osoby w barze, każdy z klientów postanowił włączyć w sobie tryb bohatera i postanowić go wyprosić? Zapanowałby chaos, który dodatkowo byłby dodatkowym problemem nie tylko dla kelnerów, ale i ochrony. Dlatego tak długo jak ową pijaną osobą nie będziesz ty - nie zamierzam ingerować i zaburzać naturalnego porządku rzeczy — nawet jeśli postanowią odesłać go taksówką do domu, a tak się złoży że dzięki szkolnej bazie danych Selim będzie znał odpowiedni adres, nie ruszy się z miejsca. W końcu podobne informacje mogli pozyskać nawet z ich szkolnego ID czy dowodu osobistego. Miał wystarczająco dużo kłopotów, by zapewniać sobie ich jeszcze więcej.
Nie myśl jednak, że jak wylądujesz pod stołem to odstawię cię do domu, Fitchner. Mieszkasz w przeciwnym kierunku do mojego — uniósł brew ku górze w sposób, który dodatkowo utrudniał stwierdzenie czy mężczyzna zwyczajnie w tym momencie żartował, czy mówił absolutnie poważnie.
Co z tobą, Fitchner? Na widok zamieszania czujesz potrzebę niesienia pomocy pracownikom niczym miłosierny samarytanin czy może wręcz przeciwnie? — skoro ona zadawała mu pytania, dlaczego nie miał odbić piłeczki? Czekał spokojnie w milczeniu, przytrzymując papierosa w wargach. Zwłaszcza że nie było to jedyne pytanie, na które oczekiwał odpowiedzi.
Myśliwce, co? — zamyślił się na chwilę strzepując popiół do popielniczki, patrząc w milczeniu gdzieś ponad ramieniem dziewczyny. Pokiwał powoli głową. W momencie gdy wchodzili na teren tematów wojskowych, grunt zmieniał się na niezwykle niepewny i niebezpieczny. W tym przypadku rzeczywiście powinien uważać na to, co zaraz jej powie, choć szczerze mówiąc sam nie był przekonany co właściwie wypadało w takim wypadku powiedzieć.
Lotnictwo wojskowe jest wyzwaniem nie tylko pod kątem fizycznym, ale i psychicznym. Jeśli przejdziesz szkolenie do samego końca, nie pozwolą ci siedzieć spokojnie w Riverdale z wyszkoleniem, które ich zdaniem może ratować życia... czasem odbierając inne ich kosztem, jak i wystawiając na ciągłe ryzyko swoje własne. Jeśli jesteś na to gotowa, nikt nie ma prawa cię zatrzymać — była to w końcu tylko i wyłącznie jej decyzja. Niezależnie od tego czy przydzielą ją do zwiadu, czy obrony innych samolotów czy ataku celów naziemnych, myśliwce bez wątpienia dawały olbrzymią przewagę powietrzną. A osoby z odpowiednim wyszkoleniem były dla państwa na miarę złota. Nie bez powodu.






Kiedyś będzie tu jakiś tekst. A przynajmniej tak mi się wydaje, bo leniwa ze mnie dupa.
No ale przynajmniej jestem przystojny, nie można mieć wszystkiego.
Powrót do góry
 
Go down
Brenda Fitchner ♥

avatar
#Uwodzicielka
949


   
Sro Lut 07, 2018 10:49 pm
       
Wysłuchała dokładnie tego, co Selim miał do powiedzenia i nie ukrywała, że było to ciekawe. Zastanawiające jak wiele zależało od tego jak się postrzegało swoją pracę oraz relacje z podopiecznymi. Cała jego odpowiedź brzmiała sensownie i musiała ją zaakceptować. Nie miała podstaw by podważyć taką postawę. Ale to nie zmieniało faktu, że może dalej brnąć w dyskusję.
- Przecież często tak jest. Już nie mówię konkretnie o przypadku pijanych uczniów, ale zdarza się, że ktoś przesadzi, zaczepi jedną osobę i nagle zbiera się całe zgromadzenie osób, które chcą to wszystko ogarnąć na własną rękę, chociaż zwykle przynosi to odwrotny skutek. W porządniejszych miejscach jeszcze obsługa potrafi sobie w takiej sytuacji poradzić, ale im gorsze miejsce, tym bardziej innych to nie obchodzi. To przykre, że ludzie pozwalają aby alkohol nimi w ten sposób rządził. - podsumowała, przesuwając palcem po brzegu szklanki. - O mnie pan nie musi się martwić, jeden drink mnie nie sponiewiera. - dodała po chwili i upiła kilka łyków napoju, odchylając się do tyłu na tyle, by móc bez problemu się oprzeć plecami.
- A szkoda. Nie mieszkam wcale tak daleko. - zaśmiała się, mimo wszystko odbierając jego słowa jako żart. Podwózka do domu od Skywalkera? I co jeszcze? Aż tak naiwna nie była, nieważne jak daleko poniosłaby ją fantazja.
- Szczerze mówiąc, kiedy problem mnie nie dotyczy, wolę się nie mieszać. Będąc młodą osobą w dodatku kobietą, prędzej sama bym oberwała niż komukolwiek pomogła. Niestety, ale taka jest prawda. A na pewno znajdzie się ktoś, kto da radę uporać się z problemem. - westchnęła zrezygnowana, mając na koncie już nieliczne sytuacje, w których chciała pomóc, a nie wyszło, bo została szybko uciszona. Co prawda nikt nie wyrywał się do niej z pięściami, ale kiedy ma się do czynienia z postawnymi osobnikami, którym gniew bucha z oczu, to człowiekowi aż się odechciewa mieszania w całą sprawę. W niektórych przypadkach lepiej nie ryzykować.
- Mimo wszystko chciałabym skończyć najpierw szkołę. Nie mogę mieć pewności czy to dla mnie, dopóki nie przekonam się na własnej skórze. Kiedy zaczęłam przygodę z samolotami poczułam, że to jest właśnie to co chcę robić. Wojsko nadaje temu wszystkiemu tylko większy cel. Walka dla sprawy. Wiem z czym to się wszystko wiążę, nie jestem aż tak zaślepiona. Aczkolwiek czas tak naprawdę pokaże czy podołam. - przyznała, nie oszukując ani siebie, ani innych. Dopiero przed wystrzeleniem pocisku w rzeczywistości będzie wiedziała czy jest w stanie wytrzymać całą tę presję, czy może jednak podda się i spróbuje czegoś, co mniej wpłynie na psychikę.
Powrót do góry
 
Go down
Selim Luke Skywalker

avatar
#Postać Specjalna
Wychowawca Spinel
165


   
Czw Lut 08, 2018 7:27 pm
       
Nie wyglądał na szczególnie poruszonego.
Ludzie są głupi. Ciężko oczekiwać od nich czegokolwiek innego, gdy w rzeczywistości kieruje nimi nie faktyczna empatia i chęć niesienia pomocy, lecz zwyczajna żądza sensacji. Chcą być w centrum wydarzeń, wiedzieć co się dzieje, by móc potem opowiedzieć o tym znajomym. Jeśli przy okazji uda im się uzyskać miano bohatera, który męsko postawił się postawnemu motocykliście i wyprosił go z baru stając się legendą Riverdale - tym lepiej — wzruszył ramionami cały czas popalając papierosa. Póki co nie sięgał po alkohol, choć zamieszał go dwukrotnie w szklance, zupełnie jakby poddawał się tym samym jakiemuś nieopanowanemu nawykowi, by robić cokolwiek z rękami. Tkwienie w absolutnym bezruchu jak widać nie do końca było jego działką.
W kwestii alkoholu miał mieszane uczucia. Przez większość czasu kontrolował się perfekcyjnie, bywały jednak czasy gdy wychodzili z Christianem na miasto by zapomnieć o całym bożym świecie. Głośne śpiewy, okazywanie uczuć rasowego brotp. Były to sceny, których żaden z jego uczniów nigdy nie widział i zdecydowanie nie miał zobaczyć. Dla nich pozostawał tym 'spoko nauczycielem profesorem Skywalkerem, który mimo wszystko zachowuje się jak rasowy dorosły'.
"O mnie pan nie musi się martwić, jeden drink mnie nie sponiewiera."
Dobrze dla ciebie.
Wysłuchał jej odpowiedzi w milczeniu, dopalając w końcu papierosa do końca. Zgasił go w popielniczce, wciskając kilkakrotnie w jej dno i uniósł szklankę do ust, upijając kilka łyków.
Bezpieczne, mądre wyjście. Niestety, ale kobieta rozwiązująca spór dwóch mężczyzn może wyjść na tym dużo gorzej niż faktyczni kłócący się 'samce alfa' — rzucił z nutą pogardy na samo wspomnienie podobnych sytuacji, gdzie jeden uważał się za lepszego od drugiego i próbował to udowodnić prężąc muskuły. Bądź mięsień piwny.
Niemniej jeśli już będziesz po odpowiednim treningu wojskowym, chętnie kiedyś zobaczę jak powalasz dwóch takich cwaniaków na ziemię, przywołując ich do porządku — kącik jego ust drgnął nieznacznie, sugerując tym samym że Selim rzeczywiście zwizualizował podobną zabawną scenę w swojej głowie. Sam nie wiedział czy bardziej komiczny byłby sam fakt, że pokonała ich drobna blondynka, czy też ich ewentualne skonfundowane miny.
Upił kolejny łyk alkoholu ze szklanki. Cóż, jakby nie patrzeć Fitchner bez wątpienia wszystko przemyślała, a on zdecydowanie nie zamierzał jej od niczego odwodzić.






Kiedyś będzie tu jakiś tekst. A przynajmniej tak mi się wydaje, bo leniwa ze mnie dupa.
No ale przynajmniej jestem przystojny, nie można mieć wszystkiego.
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
Bar "Lisia Nora" [SW]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Lisia Nora

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: