IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
James Cadogan
Postać Specjalna
Dyrektor Riverdale

avatar

Liczba postów : 37
Godność : James Malcolm Cadogan
Zgoda na Ingerencję MG : Tak.

PisanieTemat: Re: Pokój Dyrektora   Wto Paź 10, 2017 10:56 pm

Szczerze mówiąc liczył na nieco odmienną reakcję. Zazwyczaj, kiedy ludzie słyszeli o pieniądzach, stawali się chytrzy. Możliwość zbicia mamony tak bardzo przesłaniała im widok, że przestawali dostrzegać cokolwiek innego. Niektórzy potrafili to sprytnie rozegrać, inni po prostu szybko wyjawiali swoją słabość i tym samym przyznawali się od razu do porażki. Ten jegomość wydawał się jednak zupełnie odmienny. Chwila ciszy i wreszcie pytanie, które zdawało się jasno sugerować, że trafił się jakiś idealista, psia jego mać. James także pozwolił sobie na chwilę przerwy, zanim odpowiedział. Zgrabnie udawał, że musi pomyśleć o tym, co powie.
- Nic. - przyznał w końcu, z prostotą. Taki był właśnie jego plan. Zapomnieć o tej sprawie najszybciej, po tym, jak już zostanie załatwiona.
W międzyczasie dotarła jego kawa - czarna jak niebo w środku nocy, tyle że bez gwiazd i księżyca, jedynie z niewielką pianką. Sekretarka postawiła ją na biurku i już po chwili czmychnęła za drzwi. James podniósł kubek i upił lekki łyk. Gorąca i mocna. Takiej właśnie w tej chwili potrzebował.
- Panie... Pan wybaczy, chyba nie zdążył się pan przedstawić. Tak czy inaczej, ta sytuacja, czy tego chcemy, czy nie, wzbudzi ogromną sensację. Zainteresowanie mediów utrudni i tak niełatwe zadanie zrozumienia tej sytuacji. Moim zadaniem jest ułatwienie policji oraz rodzinie zadania odkrycia tego co popchnęło to biedne dziewczę do takiego czynu. I to właśnie teraz robię. To jest moja praca - oznajmił, splatając przed sobą dłonie. Mówił spokojnym, rzeczowym tonem, starając się brzmieć jak najbardziej przekonująco, jakby miał mnóstwo czasu do prowadzenia tej dyskusji. Silnie zwalczał zniecierpliwienie, czające się w zakamarkach jego umysłu.
Powrót do góry Go down
[MG] Hurricane
Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny

avatar

Liczba postów : 1280
Godność : Harvey Whitlock

PisanieTemat: Re: Pokój Dyrektora   Sro Paź 11, 2017 7:28 pm

Śledził spojrzeniem drogę kawy: wpierw z rąk sekretarki na biurko, a potem z biurka w górę, do ust dyrektora. Nic...?
Och, dziękuję, że mi pan to wyjaśnił. Bo widzi pan... – Charles przyłożył dłoń do piersi jakby spadł mu kamień z serca i uśmiechnął się z ulgą. Nie trudno było się domyśleć, że udawał, ale trzeba było przyznać, że odegrał to dobrze. – Właśnie wydawało mi się, że próbuje mnie pan przekupić pieniędzmi i już bałem się, że skoro to nie działa, to zaraz przejdziemy do gróźb. – Powoli zaczął przechadzać się po gabinecie. Miał ochotę rozpiąć kurtkę i najlepiej ją zdjąć, bo materiał nie był przyjemny, kiedy założyło się go na gołą skórę, ale powstrzymał się. – Wydawało mi się jeszcze, że skoro to pana praca i chce pan pomóc policji, to zrobienie ze zdjęciami 'nic' temu zaprzecza, ale... – Machnął dłonią lekceważąco podchodząc bliżej biurka. Ach, jaki on niemądry! – Skoro tak, sam dostarczę dowody policji, a muszę panu przyznać, że zdjęcia z dziedzińca to tylko część. Zauważyłem ją gdy jeszcze była na dachu. – Wyjął z kieszeni kurtki prawą rękę i wskazał palcem w górę. O, tam, parę metrów dalej rozgrywał się dramat, a on to uwiecznił. Zamiast ratować dziewczynę... Potem płynnym gestem opuścił dłoń, chwycił kubek z kawą dyrektora i upił parę łyków, po krótkiej chwili odstawiając naczynie na miejsce jakby nigdy nic. Kontynuował. – Wie pan, właściwie to da się mnie przekupić, ale podał pan złą walutę. – Teraz brzmiał śmiertelnie poważnie. – Interesują mnie informacje, nie pieniądze.
Powrót do góry Go down
Online
James Cadogan
Postać Specjalna
Dyrektor Riverdale

avatar

Liczba postów : 37
Godność : James Malcolm Cadogan
Zgoda na Ingerencję MG : Tak.

PisanieTemat: Re: Pokój Dyrektora   Sob Paź 14, 2017 11:43 am

Spokojnie obserwował cały ten teatrzyk, nie poruszając się przy tym. Wydawało się, że nawet nie oddychał. Tylko jego oczy uważnie śledziły każdy ruch fotografa. Nawet nie drgnął, kiedy ten sięgnął po jego kawę, chociaż w innych warunkach byłby to absolutny dyshonor. Ale teraz całkiem dobrze się bawił. Tak, nawet miał ochotę zacząć klaskać, kiedy wszystko dobiegło końca. Tyle, że nie bardzo chciał się stawać aktorem w tym ulicznym przedstawieniu.
Harvey miał rzadką okazję zobaczyć nikły uśmiech na twarzy dyrektora. Szczery uśmiech. Niewielki, bo niewielki, jednak mało osób mogło się pochwalić podobnym osiągnięciem.
- Pójdzie pan na policję, pokaże zdjęcia, a pierwszym pytaniem policjantów będzie: "dlaczego robił pan zdjęcia, zamiast próbować pomóc?" Ale przecież wiadomo jak to jest z fotografami - machnął ręką, a potem odsunął od siebie kubek z kawą. Jakoś stracił na nią ochotę.
Odchylił się wygodnie na fotelu.
- Jak widzę, przeceniłem pańską zdolność do pojmowania faktów i logicznego rozumowania. W moim świecie płacenie za czyjąś pracę jest dosyć... normalną czynnością. Pan jednak lubi być w centrum uwagi, więc doszukuje się "przekupstwa" w zwykłej ofercie. Myśli pan, że jestem tak naiwny, aby uwierzyć, że pójdzie pan na policję, narażając swoje dobre imię? Traktujmy się poważnie. Już widzę jutrzejsze brukowce ze wzruszającymi tytułami i pańskimi zdjęciami dla okładce - przejechał dłonią po włosach, jakby chciał je poprawić. Właściwie powinien w tej chwili zakończyć tę dyskusję, ale ciekawość... - Jakie informacje?
Powrót do góry Go down
[MG] Hurricane
Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny

avatar

Liczba postów : 1280
Godność : Harvey Whitlock

PisanieTemat: Re: Pokój Dyrektora   Sob Paź 14, 2017 4:21 pm

Po pewnym czasie takiego chodzenia po gabinecie sam usiadł naprzeciwko dyrektora i już więcej nie próbował żartować, małpować ani kraść mu kawy. Oczywiście. Wiadomo jak to jest z fotografami. Żerują na cudzym nieszczęściu. A on był najgorszym typem tych pieprzonych sępów, bo nie tylko łowił okazję w kraju, ale wyjeżdżał poza granice i dziobał konflikty zbrojne jak ścierwojad jątrzące się rany.
Milczał słuchając jak Cadogan wydaje opinie o jego umiejętnościach i preferencjach, ale niezbyt się na tym skupiał. Rozważał wszelkie za i przeciw, aby wyjawić, że dyrektor niewiele się myli twierdząc, że zdjęcia Harveya będą w jutrzejszej gazecie. Nie. Uznał, że jeszcze poczeka, a może w ogóle uda mu się tego uniknąć? Taką miał nadzieję.
Odetchnął, założył nogę na nogę i rozejrzał się gdzieś po ścianie, niby zastanawiając się, co chce wiedzieć.
Na początek... jak nazywała się dziewczyna.
Powrót do góry Go down
Online
James Cadogan
Postać Specjalna
Dyrektor Riverdale

avatar

Liczba postów : 37
Godność : James Malcolm Cadogan
Zgoda na Ingerencję MG : Tak.

PisanieTemat: Re: Pokój Dyrektora   Pon Paź 30, 2017 1:41 pm

Położył dłonie na biurku i uważnie obserwował swojego rozmówcę. Czekał na jakieś naprawdę ciekawe pytanie. Może próby szantażu. Uwielbiał, kiedy ktoś próbował go szantażować. Czy to już podchodzi pod zboczenie? Tak czy inaczej, pytanie zadane przez fotografa było jednocześnie rozczarowujące i interesujące. Dyrektor pogładził swoją brodę w zamyśleniu.
Normalnie powinien wstać, podejść do drzwi i grzecznie wyprosić gościa, życząc mu wszystkiego najlepszego w dalszej drodze kariery. Szczerze mówiąc miał bardzo silną ochotę tak właśnie uczynić. Nagle jednak do jego głowy wpadła myśl naprawdę zaskakująca. Tak zaskakująca, że aż sam był zdziwiony, że coś takiego pojawiło się w jego rozważaniach. Nikły uśmieszek zawitał się na jego twarzy i po chwili zniknął, tak jakby nigdy go tam nie było.
- Chciałbym pana zatrudnić - wypalił ni z tego ni z owego. Zupełnie zignorował to, o czym do tej pory rozmawiali. Stracił najmniejsze zainteresowanie zdjęciami, zresztą i tak nie widział pola porozumienia w tej sprawie. Nachylił się lekko nad biurkiem, spoglądając na fotografa wyczekująco, ciekaw jego reakcji.
Powrót do góry Go down
[MG] Hurricane
Mieszkaniec Vancouver
Korespondent Wojenny

avatar

Liczba postów : 1280
Godność : Harvey Whitlock

PisanieTemat: Re: Pokój Dyrektora   Pon Lis 13, 2017 4:49 pm

Co? Harvey wpierw myślał, że się przesłyszał. Zatrudnić czy wyrzucić? Co on powiedział? Po chwili dotarło do fotografa, co dyrektor szkoły mógłby zdziałać i co ugrać zatrudniając go. Albo raczej: co Harvey sądził, że mógłby zdziałać i ugrać, bo nie byłby tak odważny aby posunąć się do stwierdzenia, że z całą pewnością przewidział jego plany. Nagle pokręcił głową, przymknął oczy i prze moment cicho śmiał się z zupełnie szczerym rozbawieniem. Dał się zaskoczyć, ale wbrew pozorom spodobało mu się to. Cóż to za nietypowy umysł przed nim stał.
Spróbujmy. – Mówił ciągle się lekko uśmiechając. – Czego pan ode mnie jako od fotografa oczekuje?
Powrót do góry Go down
Online
 
Pokój Dyrektora
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tereny Riverdale :: 
Gmach szkoły
-
Skocz do: