IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala 69 - podstawy intermediów [wszyscy]

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
Gość

avatar
#Gość


   
Nie Maj 01, 2016 10:20 am
     
Słysząc odpowiedź aż zawył ze śmiechu.
- No co pan kurwa, ciasta nie mają dworców. Ej Yonka, to nie ciasto, co nie? - drugie zdanie wypowiedział pseudo przyciszonym tonem, szturchając przyjaciółkę łokciem z wyraźnym zagubieniem w oczach, zupełnie jakby faktycznie dopuszczał do siebie podobną, absurdalną wersję.
Keir nie wiedział, ani nieszczególnie chciał wiedzieć co się dzieje. Jedyne co zrozumiał, to że nauczyciel właściwie obrażał każdego w stylu równie subtelnym co jego dresiarskie kumple z ulicy. Z tą różnicą, że oni nie próbowali tych całych fałszywych tonów i innych zjebanych rzeczy. Mimo to miał to w dupie. Sam był z siebie dumny i gdy usłyszał słowa nauczyciela, wyprostował się dumnie, wypychając przed siebie pierś.
- Się wie, psorze! - choć w rzeczywistości nie wiedział, że można robić takie rzeczy w paincie. Profesor to jednak musi być zajebiście uzdolniony, jak to potrafi. Aż z ciekawości odpalił painta, próbując się nieco pobawić, jego mina wyrażała jednak bezbrzeżne zagubienie. W tym momencie kompletnie przestał rozumieć. No bo typ chyba był po grafice, co nie? Więc w tym momencie sam Breaker widział, że przyrównanie do Painta było po prostu... głupie.
Zerknął na Yonę, opierając głowę na jej ramieniu.
- Yonka, on painta chyba na oczy nie widział, co? - tym razem faktycznie użył niedosłyszalnego, mrukliwego szeptu. Bo przecież pojęcie sarkazmu było ponad jego siły, on naprawdę niczego nie rozumiał. Powachlował się ręką słuchając wypowiedzi Any, aż w końcu wybuchnął śmiechem. Niestety chyba jako jedyny więc dość szybko umilkł.
- Kurwa ona nie żartuje. Myślałem, że to jakieś żarciki kija w dupie. - wymruczał klepiąc przyjaciółkę po kolanie, nim w końcu wrócił do swojego pulpitu, wpatrując się pusto w nazwę folderu. Nieśmieszne te zajęcia.
Powrót do góry
 
Go down
Gość

avatar
#Gość


   
Nie Maj 01, 2016 10:56 pm
     
- Nie, to nie ciasto - odparła tylko cichcem, zapytana przez przyjaciela o informację, zaraz dodając: - Nie używaj takich słów w klasie.
Zignorowanie żenujących obelg Masona było jakoś tak zadziwiająco trudne, aczkolwiek powstrzymanie się od skwitowania ich niewygodnym dla nauczyciela komentarzem było już tak proste, że aż byłoby do tego zdolne dziecko. I w sumie, nie spodziewała się niczego innego jak tylko właśnie takiej opinii odnośnie jej pracy. Ale kto by brał na poważnie przedmiot kogoś kto sam nie miał szacunku do swoich uczniów?
"Się wie, psorze!"
Zerknęła na Keira kątem oka, już wtedy wiedząc, że zaraz odwali coś kompletnie głupiego. W międzyczasie słuchała komentarzy dotyczących kolejnych prac i krzywila się nieco za każdym razem, kiedy z ust Masona padało jakieś nieprzyjemne określenie. Nie patrzyła na prace reszty uczniów, gdyż jej zainteresowanie było w całości przeznaczone poczynaniom zakolczykowanego dresa grzebiącego coś przy legendarnym paincie, zupełnie jak gdyby profesor mówił poważnie o tym, że Breaker mógłby wykonać swoją pracę w tym programie, a on chciał to spr-... ach, przecież on faktycznie chciał to sprawdzić. Co za idiota.
- Keir, on żartował - wyjaśniła ze spokojem cierpliwego rodzica, gładząc palcami łeb tępego drugoklasisty, innego dzieciaka z jego rocznika odprowadzając wzrokiem do drzwi. Objaśnień dziewczyn dotyczących fotomontażu w sumie za bardzo nie słuchała - nie było jej to nawet potrzebne, a i tak wiedziała jak powinno się zrobić dobry fotomontaż. Nie tyle umiała dopracować każdy szczegół co po prostu wiedziała jak można podopasowywać jakieś kolory. Tak czy siak, przez to kompletne zignorowanie słów Serpent i Cartier nie miała pojęcia na co teraz zszedł temat. Cóż.
Powrót do góry
 
Go down
Candy Vonneguth

avatar
#Gwiazda Showbiznesu
Gitarzystka Bad Warriors
781


   
Pon Maj 02, 2016 1:38 pm
     
Z każdą kolejną minutą Candy zastanawiała się po cholerę ona tak właściwie tu przyszła. Jeśli chciała być świadkiem albo uczestnikiem jakiegoś roastu to z pewnością nie zdecydowałaby się na taki w szkolnej wersji. W jakimś małym stopniu rozumiała, że skoro Mason jest nauczycielem, to może poczuć się panem tej sali i rozporządzać wszystkim jak mu się tylko podoba, ale z drugiej strony.. Czy właśnie tak powinien wyglądać przykład nauczyciela dobrej szkoły?
Szczerze nie obchodziły ją prace innych, nawet ocena jej własnej mogła pozostać dla niej tajemnicą, szczególnie iż domyślała się, jaka ona może być. Dlatego też aby się nie zanudzić na śmierć sięgnęła po telefon, odpalając Candy Crush i podejmując się przejścia kolejnego poziomu w trakcie przeżuwania wiśniowej gumy. Dopiero w momencie, kiedy padło jej nazwisko, podniosła wzrok znad ekranu, wcześniej jakoś nie będąc zainteresowana całym tym zamieszaniem związanym z wywalaniem uczniów za drzwi.
- Wręczy mi pan ten medal osobiście czy może będę musiała wieki czekać na kuriera? – spytała kąśliwie, bo jednak nie byłoby to w jej stylu, gdyby przemilczała taki moment. Już i tak zbyt długo siedziała cicho, na dodatek w obecności nauczyciela, który samą postawą aż prosił się by spróbować mu w jakiś sposób dopiec.
Zaraz potem przewróciła tylko oczami, lekceważąc otwarcie wypowiedzi obu dziewczyn. Nie zamierzała brać do serca ich uwag czy porad, a tym bardziej słuchać tego wszystkiego jak grzeczne dziecko, którym de facto nie była. Z cichym pęknięciem różowego balona poprawiła się na krześle, zakładając nogę na nogę i wracając do przerwanego zajęcia, skromnie uznając, że to lepsze niż tępe patrzenie się w ścianę.
Nawet zaczęła powoli żałować, że to nie ona została wyrzucona z klasy. Przynajmniej mogłaby iść na miasto, zjeść coś dobrego i przy okazji w spokoju zapalić. A tak to musiała dalej gnić w tej klasie i wysłuchiwać zrzędzenia tego starego pryka.
Powrót do góry
 
Go down
Evan L. Cartier

avatar
#Indywidualista
Vargas
93


   
Pon Maj 02, 2016 8:48 pm
     
Wiedział, że jego praca nie jest doskonała, idealna czy najlepsza- do wyboru do koloru, kto co wolał, dlatego też słowa nauczyciela nie zrobiły na nim wielkiego wrażenia. Wzruszył tylko ramionami i stwierdził, że nie będzie zabierał głosu w tej sprawie, gdyż nadpobudliwy pan profesor wyglądem nie odbiegający za bardzo od znanego mu z filmu Harry Potter nauczyciela eliksirów- Snape'a, może się wkurzyć i wywalić go z zajęć jak parę wcześniejszych osób.
Jeśli być szczerym to i tak Evan spodziewał się tego prędzej czy później. Każdy ma granice swej wytrzymałości, a nauczający ich mężczyzna przekraczał je chyba bardzo łatwo.
- Daj spokój Lis - Szepnął do siostry uśmiechając się przy tym lekko z rozbawieniem i szturchając ją łokciem w bok.
- Dobrze wiemy, że jeśli chodzi o część 'artystyczną', to rzeczywiście chyba bezczelnie zabrałaś sobie moje procenty talentu. - Wypuścił powietrze nosem śmiejąc się dyskretnie od czasu do czasu zerkając na nauczyciela, czy czasem nie jest na 'celowniku'.
- Ale nadrabiam w innych kategoriach - Obniżył nieco brodę, rzucając jej teraz ciut figlarne spojrzenie zielonych oczu, które przybrały teraz odrobinę intensywniejszą barwę. Było to najprawdopodobniej spowodowane zmianą naświetlenia, które zmieniło się wraz z ruchem twarzy.
Chwilę później docisnął wygodnie plecy do oparcia wygodnego krzesła i przysłuchiwał się temu co mają do powiedzenia dziewczyny. Ciekawe czy w miarę upływu czasu wywiąże się między Elisabeth i Aną jakaś rywalizacja? Uniósł kącik ust ku górze uśmiechając się do swych myśli, poważniejąc gdy tylko napotkał wzrok profesora, lub kiedy znalazł się gdzieś niebezpiecznie blisko jego osoby. Przeczesał dłonią gęstą, czarną czuprynę i złożył ręce na piersi. Ciekawe co będzie dalej...
Powrót do góry
 
Go down
Liam

avatar
#Mieszkaniec Vancouver
Fotograf
1231


   
Nie Maj 29, 2016 8:33 pm
     
Liam puścił mimo uszu obronny tekst Elisabeth na temat jej brata. Był specjalistą w swojej dziedzinie - dlatego go zatrudniono w Riverdale. Metody wychowawcze miał, co prawda, więcej niż specyficzne, ale hej - do tej pory działały. Osoby niewykazujące żadnych zdolności w danym kierunku czasami zbierały się w sobie i na złość Liamowi próbowały się wykazać - a tego nie osiągnąłby byciem miłym. Już nie mówiąc o tym, że bycie miłym było zwyczajnie nudne.
A co z uczniami wykazującymi się talentem?
Cóż, ci zwykle radzili sobie w każdych warunkach. No, ale najpierw trzeba było się tym talentem wykazać. Dopiero wówczas Mason modyfikował swoje zachowanie.
- Bardzo dobrze, panno Cartier - skwitował wypowiedź uczennicy. - Aczkolwiek nieco zbyt oględnie.
Zwrócił przeszywające spojrzenie na Anę. Wysłuchał uważnie jej słów, nawet udało mu się przy tym nie ziewnąć. Miał tylko nadzieję, że równie uważnie słuchali jej inni uczniowie.
- Nie, panno Serpent, to wszystko. Myślę, że wyczerpała pani temat.
Postukał palcami w blat biurka, obserwując nieuchronny exodus wyrzuconych z klasy uczniów. Prawie się roześmiał z oburzonej i niezwykle wulgarnej tyrady Dakoty. Prawie.
- Panie Lowe, proszę zgłosić się do mnie po lekcjach. Omówimy dokładniej pańską pracę oraz jakże plastyczny sposób wypowiedzi - rzucił w plecy chłystka, zanim zdążyły się za nim zatrzasnąć drzwi.
Liam zerknął na godzinę i przeciągnął się. Czas powoli im się kończył.
- W porządku, dzieciaczki, to wszystko na dzisiaj. I tak zaraz będzie dzwonek. Przypominam tylko wszystkim spóźnialskim o konieczności napisania referatu  - poinformował klasę, po czym wstał i poszedł wyłączyć projektor.
- Wyślę medal pocztą. Dlatego nie liczyłbym, że przyjdzie zbyt prędko - mruknął jeszcze nad chmurą różowych włosów.

[z/t wszyscy]




Podsumowanie
Nie wiem dokładnie, jak to wszystko z przyznawaniem punktów działa, dlatego podaję tylko sugestie dla adminów.

Florence Astley (konto usunięte)
Yona Bentley - zajęcia zaliczone, punkt za wykonanie zadania
Keir Aurelien Breaker - zajęcia zaliczone, punkt za wykonanie zadania
Edgar Butler - zajęcia zaliczone, punkt za wykonanie zadania
Elisabeth Cartier - zajęcia zaliczone, 2 punkty za wykonanie zadania
Evan Cartier- zajęcia zaliczone, punkt za wykonanie zadania
Lou Crozé - zajęcia niezaliczone, brak punktów (nie wykonała zadania, została wyrzucona z klasy)
Cyrille de Montmorency-Bouteville - zajęcia niezaliczone, brak punktów (nie napisał ani jednego posta, został wyrzocony z klasy)
DA Lowe - zajęcia zaliczone, brak punktów (wyrzucony z klasy)
Ezekiel Macbeth - zajęcia zaliczone, punkt za wykonanie zadania
Ana Serpent - zajęcia zaliczone, 2 punkty za wykonanie zadania
Bonten Tenshin (zrezygnował z zajęć przed rozpoczęciem)
Nivan Trists - zajęcia niezaliczone, brak punktów (nie napisał ani jednego posta, wyrzucony z klasy)
Candy Vonneguth - zajęcia zaliczone, punkt za wykonanie zadania
Powrót do góry
 
Go down
Mercury Kyan Black

avatar
#Szkolna Gwiazda
Przewodniczący / Cullinan
5109


   
Pon Maj 30, 2016 1:53 am
     
Wynagrodzenie PU

Yona Bentley - 1PU
Keir Aurelien Breaker - 1PU
Edgar Butler - 1PU
Elisabeth Cartier - 2PU
Evan Cartier- 1PU
Lou Crozé - 0PU
Cyrille de Montmorency-Bouteville - 0PU
DA Lowe - 1PU
Ezekiel Macbeth - 1PU
Ana Serpent - 2PU
Bonten Tenshin - 0PU
Nivan Trists - 0PU
Candy Vonneguth - 1PU



Uwaga! Zależnie od tego jaki obrazek zostanie użyty przy poście, może być on pisany z perspektywy Mercury'ego lub jego brata Saturna.

A tutaj pojawią się linki do portali społecznościowych jak już je założę.
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
     
Powrót do góry
 
Go down
 
Sala 69 - podstawy intermediów [wszyscy]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: