IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia „Forty Seven”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Rosa
Artystka

avatar

Liczba postów : 3
Godność : Rosanne Beck

PisanieTemat: Re: Kawiarnia „Forty Seven”   Nie Wrz 11, 2016 9:00 pm

Choć Rosa nie była typem, który tak często rusza się z domu by powdychać świeżego powietrza i spotkać się ze znajomymi - o ile takich ma - tego dnia postanowiła walczyć ze swoimi demonami lenistwa i wyjść z mieszkania na świat zewnętrzny. Choć perspektywa siedzenia w domu przed ulubionymi grami była niesamowicie kusząca, wielka porcja lodów wygrała wewnętrzny spór - choć próbowała, nie mogła oprzeć się słodyczom w większości przypadków. Kto mógłby?! Niech ktoś wyjawi jej ten sekret.
Szybkim krokiem zawędrowała do kawiarni, którą często odwiedzała w czasie wolnym i powoli otworzyła drzwi. Wzięła głęboki oddech i podeszła do lady z powitaniem na ustach. Zawszy gdy musiała sobie coś zamawiać, żołądek ściskał jej się ze stresu, no ale co na to poradzić. Po zastanowieniu się zamówiła trzy kulki lodów czekoladowych. Jeśli chodziło o smaki była bardzo wybredna, więc miała kilka określonych już opcji, rzadko wybierała cokolwiek spoza nich. Z wielką porcją w rożku i szerokim bananem na twarzy wykonała w połowie obrót i skierowała się ku stolikom. Wolała usiąść i na spokojnie zjeść swój deser, jednak szybko zauważyła pewną twarzyczkę, z którą spotkała się raz czy dwa. Po chwili myślenia zdecydowała, że odrobinę towarzystwa nie zaszkodzi i usiadła naprzeciwko Oliviera.
- Hej ho! - zawołała, starając się zniżyć głos dla efektu komediowego.
Powrót do góry Go down
Lunatyk
Szarak

avatar

Liczba postów : 42
Godność : Olivier Andersen
Zgoda na Ingerencję MG : Tak.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia „Forty Seven”   Wto Wrz 27, 2016 7:36 pm

Dzieciak nie zwracał zbyt dużej uwagi na otoczenie. Jak zwykle wolał siedzieć zamknięty w swoim małym świecie, do którego nikt poza Alexem nie miał wstępu. Nie potrafił też szacować czasu, więc czy siedział pięć, czy piętnaście minut nie robiło mu wielkiej różnicy. Po prostu siedział sobie wpatrzony w kolorowe obrazki i czytał ich opisy. Wszystko wyglądało bardzo smakowicie, ale gorzej z cenami. Mimo iż niezbyt wygórowane, to jednak potrafiły nadszarpnąć budżet chłopaka, który od przeszło pół roku nie dostał od ciotki żadnej gotówki. Z resztą, trudno jej się dziwić, skoro po pewnym czasie zorientowała się, że jej siostrzeniec chodzi dzięki tej kasie naćpany. Niby odcięcie go od pieniędzy nic w kwestii nałogu nie zmieniło, ale przynajmniej mogła się usprawiedliwiać, że robi co może, a poza tym, cieszyła się, że przynajmniej to nie jej forsę wydaje na valium, kodeinę czy morfinę.
W międzyczasie ręka chłopaka zanurkowała pod stolik i dosięgła zamka w plecaku, który ostrożnie odpięła, uwalniając w ten sposób siedzącego w torbie gryzonia, który z miłą chęcią wyskoczył stamtąd i ulokował się na kolanach albinosa tak, że dzieciak mógł go dyskretnie głaskać. Obsługa nie byłaby pewnie zachwycona, gdyby zobaczyła Alexa, ale cóż Lunatyk mógł zrobić? On nigdy nie rozstawał się z tym szczurem.
Z zamyślenia wyrwał go dopiero kobiecy głos naprzeciwko niego. Podniósł głowę, spodziewając się zobaczyć kobietę, która go obsługiwała, ale czekała go tu niemała niespodzianka. Otworzył szeroko oczy i wpatrywał się przez chwilę w dziewczynę zanim zaczął kojarzyć fakty. Chyba ją już kiedyś widział. Tak, tak mu się wydawało. Mógł nie pamiętać dobrze, bo zwykle chodził otumaniony, ale postanowił założyć, że się znają. W końcu się dosiadła, prawda? A może po prostu się dosiadła, bo jej się nudziło? Nie ważne, przecież mu to nie przeszkadza, a i on jej się nie narzuca, więc wszystko jest ok.
Uśmiechnął się delikatnie na powitanie.
- Hej. - Głos miał jak zwykle cichy, ale w kawiarni panował wystarczający spokój by dało się go wyraźnie usłyszeć.
Powrót do góry Go down
Takara |Jason| Fujishima
Plotkarz

avatar

Liczba postów : 60
Godność : Fujishima Takara
Zgoda na Ingerencję MG : Tak.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia „Forty Seven”   Wto Cze 13, 2017 2:17 am

Już sama droga zdawała się być dla niego drobną katorgą. Gdy Takara coś sobie umyślił we łbie schowanym pod bujną blond czupryną, ciężko było to stamtąd wypchnąć. Nie powinno nikogo zdziwić, gdyby nagle nawet jego źrenice zmieniły kształt na babeczki jak w każdym anime, sugerując że nie wie co się z nim dzieje, a jego jedynym celem jest cukiernia do której zmierzali.
Przynajmniej do pewnego momentu. Całe szczęście po opuszczeniu terenu szkoły przestał popychać rękami plecy przyjaciela, zamiast tego po prostu wyskakując do przodu, by zrównać się z nim krokiem. Teraz natomiast, na jego twarzy pojawiło się olśnienie, sugerujące że o czymś sobie przypomniał.
Co robisz w weekend, Yo-chan? — zapytał dosłownie wchodząc na chodnik przed niego. Idąc tyłem, cały czas wpatrywał się w niego uważnie, zupełnie jakby to skupione spojrzenie miało przyspieszyć jego ewentualną odpowiedź. Jednocześnie znacznie zwiększało szanse na to, że Fujishima zaraz po prostu walnie w słup. I odbije się od niego jak piłeczka ping pongowa. Całe szczęście, zerknął kilka razy do tyłu, by uniknąć idących ludzi, nim w końcu zdecydował że chodzenie tyłem nie było tak doskonałym pomysłem. Wrócił więc do poprzedniej pozycji. Nie na długo, dość prędko okazało się bowiem, że znaleźli się na miejscu.
Nigdy wcześniej tu nie byłem — powiedział na głos, upewniając się że dobrze trafili. Dopiero wtedy pchnął drzwi, przytrzymując je, by przepuścić Yosuke przodem. Sam przeskoczył wesołym krokiem przez próg, nawet nie kłopocząc się zajęciem miejsca. W kawiarni oprócz nich siedział jeszcze jeden mężczyzna, pracujący intensywnie na laptopie i jakaś para, która...
Zaraz, zaraz. Znał ich. Chodzili do Riverdale.
Geek Stevenson z 2-B i Lockwood z 3-A, która miała nie tylko opinię księżniczki, ale i przynależała do śmietanki towarzyskiej? W końcu była cheerleaderką, one nie chodziły z byle kim. Całe szczęście, nie zwracali na nich uwagi, nie widzieli więc ekscytacji na twarzy Takary, gdy momentalnie zacisnął palce na dłoni Yosuke, by przyciągnąć go bliżej siebie.
Yo-chan, Yo-chan. Spójrz — szepnął mu na ucho konspiracyjnie, chwilowo kompletnie zapominając o ciastku. O rany, musiał powiedzieć o tym Ryu!
Powrót do góry Go down
Yosuke
Maskotka
Vice-Przewodniczący Quartz

avatar

Liczba postów : 21
Godność : Yosuke "Wilk" Watanabe
Zgoda na Ingerencję MG : Tak.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia „Forty Seven”   Nie Cze 18, 2017 11:30 pm

Szedł więc wraz z swoim znajomkiem, zmierzając wprost w kierunku cukierni. A raczej zmierzając w jej kierunku samo, gdyż o prostym kroku to raczej nie powinno się wspominać. Nie dlatego oczywiście by czerwono włosy się zataczał, co to to nie. Po prostu co chwilę był rozkojarzony przez jakąś wystawę, czy jakiegoś ciekawie ubranego człowieka na swojej drodze. Jako, że był bardzo ciekawski z natury to musiał wszystkiemu się dobrze przypatrzyć.
- W weekend? Ee.. chyba nic. Będę prawdopodobnie grać na konsoli, poczytam coś. Wieczorem się najwyżej pouczę. A co? - Odpowiedział po chwili koledze po niezbyt głębokim zastanowieniu. Po chwili przypomniał sobie, że właściwie kiedyś w każdy weekend spędzał czas na pływaniu więc zapytał nagle swojego kolegę sportowca, nie pamiętając, czy nie zadał już wcześniej tego pytania. - Nie chciałbyś ze mną i moim kumplem założyć klubu pływackiego? Lubisz sport prawda? Razem z tobą i nim zwyciężymy wszystkie olimpiady! Zobaczysz! No i będziemy strasznie cool podczas tego. - Kiedy dotarli już do kawiarenki, sam bardziej skupił się na przyglądaniu się architektonicznym walorom miejsca. No bo sam był tu z jeden raz. Nie napatrzył się jeszcze, co poradzić. - Ooo co co?- Zapytał szeptem Takary i podążając wzorkiem tuż za nim. - Myślisz, że są na randce? - Zapytał tak samo zaskoczony i podekscytowany tym co zobaczył na własne ślepka. No bo to przecież niecodziennny widok prawda! Przynajmniej odrobinę!
Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia „Forty Seven”
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Vancouver :: 
Centrum
 :: Stara część miasta
-
Skocz do: