IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [ZACHÓD] Mieszkanko Haydena

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
Hayden Redems

avatar
49
#Student Informatyki
Szarak
49


   
Czw Paź 25, 2018 10:34 pm
       
Mhm, logopeda byłby całkiem spoko rozwiązaniem. Chociaż czy Chester na tym etapie rozwoju da radę wyplewić takie nawyki? Zresztą, pierdolenie. Kolega Haydena mający problemy z R przez całe życie w końcu dał radę to w miarę ogarnąć przed dwudziestką, więc dla Chestera może też jest nadzieja? Jakakolwiek?
Okay. To było bezpośrednie i bardzo, ale to bardzo lekkomyślne posunięcie ze strony bruneta. Kiedy tylko to zdanie w końcu uruchomiło myślenie Redemsa, chłopak naprzeciwko już zdążył w dosyć bezwstydny i wolny sposób oblizać swoje wargi. Matko. Kochana. Make. It. Stop. Czemu on zawsze to robił? Nie ma to jak grać na uczuciach swojego chłopaka, prawda? No to w odpowiedzi Hayden pacnął go lekko w tył głowy, kręcąc swoją.
- Może byś umył zęby po tym wpierdalaniu?
Tu trzeba być stanowczym. Zwłaszcza, że zęby po słodkich i gazowanych napojach są łe. Tak samo jak oddech. I ogólnie wszystko, idźcie mi z tym. A z colą to już w ogóle.
I nie zrozumcie go źle. Ten obrazek do niego raczej trafił, tylko to chyba nie był odpowiedni moment. A może był?
Powrót do góry
 
Go down
Chester Ó Heachthinghearn

avatar
541
#Student Fizyki
Plotkarz
541


   
Sob Paź 27, 2018 10:33 pm
       
Flirty Heachthinghearna zostały tak brutalnie zduszone w zarodku, że od tego kosza aż jądra mu się wstąpiły do jamy brzusznej. Niewiele rozważając, chwycił rękę Redemsa po tym skarceniu, po czym ułożył na informatycznym, zerojedynkowym kroczu, linczując go wzrokiem z rodzaj „to się obsłuż sam”.
Zaraz na łokciach dźwignął się na siedzisko wózka inwalidzkiego, ułożył nogi na ich prawowitym miejscu, a następnie, rzucając Haydenowi na odchodne pełne oburzenia spojrzenie, wyjechał ze swoimi kościstymi czterema literami do łazienki. Wylegujący się dotychczas na dywanie pies, czując, że ma pracę do zrobienia, zadudnił pazurami na panelach i poszedł asystować swojemu właścicielowi w zapalaniu światła oraz otwierania drzwi toalety.
Chester ze szczoteczką do zębów w ustach, zdjął stojące lusterko z niskiego parapetu, po czym ustawił je przed sobą na umywalce, rozpoczynając manewr zmywania brwi, tuszu do rzęs i noszonego od rana korektora z twarzy. Wielozadaniowy, szkoda, że nie w nauce na przykład. Wyjął jeszcze telefon z kieszeni bluzy, włączając sobie jako podkład do wieczornego rytuału "Broken" Falling in Reverse. W końcu zmieniał się w swoją mniej urodziwą, nocną formę!
Powrót do góry
 
Go down
Hayden Redems

avatar
49
#Student Informatyki
Szarak
49


   
Nie Paź 28, 2018 12:34 am
       
Cholera. Nie chciał, żeby tak to zostało odebrane. Co poradzić, żelbeton. Uświadomił to sobie jednak dopiero po sprawie, więc nie było już nic, czym mógł naprawić swoje działania.
Zmarszczył brwi, kiedy Chester bardzo mocno zasugerował mu pewną solową czynność. Nah, nie, nie. Pokręcił głową, a zaraz potem patrzył, jak jego chłopak opuszcza pomieszczenie, a za nim drepcze Admirał. I wtedy aż go ukuło w serduszku. Eh, trudno. Skarcił się w głowie i poszedł za Heachthinghearnem, by umyć również swoje zębiska. Też im się należy trochę szorowania i miłości. Zawitał do łazienki, gdzie brunet odprawiał codzienne czary. Hayden nawet nie chciał wiedzieć, do czego służą te wszystkie buteleczki i mazidła. Za dużo do ogarniania na jego biedną blond głowę. Temu tutaj wystarczało mydło, dezodorant, jakiś żel do włosów i perfumy. I w sumie tyle.
- Przepraszam… - mruknął, wyciskając niewielką ilość pasty na swoją szczoteczkę do zębów i zaczął myć zęby, a kątem oka zerkał na obrażonego Chestera i zastanawiał się, jak długo mu zajmie wybaczanie. Różnie to z nim bywało, czasem obąbanie trwało pięć minut, innym razem potrafił się nie odzywać przez parę godzin. Podsumowując – ruletka. Nigdy nie można było tego do końca przewidzieć. Zwłaszcza, że Szczerbatek miał talent do sprawiania pozorów i przeinaczania faktów na swoja korzyść, co również uwielbiał wykorzystywać na każdym kroku, czasem nawet w związku.
Powrót do góry
 
Go down
Chester Ó Heachthinghearn

avatar
541
#Student Fizyki
Plotkarz
541


   
Nie Paź 28, 2018 4:56 pm
       
„Przepraszać możesz.” ─ pomyślał, aczkolwiek nie wypowiedział tego na głos, gdyż ten tekst był poniżej wszelkich standardów samczości. Już mu ukradziono jajka odmową seksu, teraz tym tekścikiem dokonałby autokastracji. Bardziej pedalskie byłoby tylko „domyśl się”, ale nie tym razem, Pepe Panie Dziobaku.
Nie uniósł twarzy w jego stronę, zaś do skontrolowania jego skruchy kuknął przy użyciu lusterka, myjąc kły jedną ręką, a drugą usuwając resztki makijażu. Miał małe wyrzuty sumienia przez jego reakcję, bo teraz, gdy właśnie po tym wzburzeniu zobaczył jego żal, zrozumiał, że przereagował ze swoim odbiorem.
Chester, frajerze, przecież wiesz, że ma obsesję i przeciera blat biurka co najmniej raz dziennie, nie będzie się z tobą lizał, jak piłeś colę. Z drugiej strony, teraz trudno było mu się samemu zakończyć ten konflikt, bo to niezwykłe słowo leczące rany na duszy rzadko padało z ust bruneta. Zwykle jak był wredny, to było zaplanowane działanie, więc jeżeli chciał komuś zrobić na złość, nie oczekiwał wybaczania.
Wypluł nadmiar piany, szorując jedynki i aparat, a płatek higieniczny wyrzucając do śmietnika nieopodal.
Ja też przepraszam. ─ westchnął w odstępie około minuty od przeprosin Redemsa, po czym poniósł na niego wzrok i patrzył chwilę na niego z poziomu parteru.
Powrót do góry
 
Go down
Hayden Redems

avatar
49
#Student Informatyki
Szarak
49


   
Nie Paź 28, 2018 6:55 pm
       
Po chwili patrzenia na chłopaka, Hayden wycofał się i zaczął po prostu przyglądać się sobie w lustrze. Tak na wypadek dania zbyt dużej satysfakcji brunetowi, lepiej go w takich sytuacjach nie podjudzać. Wyszłoby jeszcze, że to Hayden go nakręci a potem przez tydzień nie zamoczy. A uwierzcie, to była przykra perspektywa. No chyba, że w grę wchodziły Emoji, tu by polemizował.
Ojej, chwila? Czyżby Chester również przeprosił? Redems aż wrócił do niego wzrokiem, unosząc nieco brwi. Takie chwile były zdecydowanie rzadkością. Zwykle Szczerbatek po prostu się do niego przyklejał bez słowa i w ten sposób okazywał wybaczenie, a tutaj wysilił się na przepraszanie? Hayden was shooketh. Jednak zaraz się uśmiechnął, dokończył mycie zębów, przepłukał jeszcze jamę ustną i obrócił się do ciemnowłosego, pochylając się i całując go w czoło.
- No, głupio wyszło. Ale wiesz.. teraz Ci nie odmówię, skoro już masz normalny oddech~ - nawet bez tych wszystkich ulepszeń na twarzy Heachthinghearn był dla blondyna małym, słodkim urwisem. A może bez tego miał jeszcze bardziej wyolbrzymione to wrażenie? W końcu z tymi snatched brwiami i podkreślonymi oczyma Chester wyglądał dużo bardziej fierce, niż bez tapetki, w naturalnej odsłonie! Teraz był taką śliczna kluseczką~


Ostatnio zmieniony przez Hayden Redems dnia Nie Lis 04, 2018 3:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
Go down
Chester Ó Heachthinghearn

avatar
541
#Student Fizyki
Plotkarz
541


   
Pon Paź 29, 2018 10:00 am
       
Wypłukał usta z pasty do zębów, odłożył szczoteczkę, po czym zmoczył twarz, nałożył pompkę żelu do mycia twarzy na palce i zaczął masować sobie poliki. Przyspieszenie ziemskie nikomu nie daruje, należało się zabezpieczać przed jego destrukcyjnym działaniem. W wolnej chwili gdy blondyn będzie na jego poziomie, to znaczy będzie siedział, Chester dorwie go i wetrze w niego jakieś swoje specyfiki. Przecież przy takim trybie życia, to znaczy u boku takiego awanturnika, informatyk może przedwcześnie się pomarszczyć.
To znaczy, że nie zostałeś impotentem po tych prezerwatywach emoji? ─ zapytał po całusie w czoło, palcami jeżdżąc sobie po mostku nosa, który też wymagał opieki.
Szczerbatek tak naprawdę dziwił się Haydenowi, jak wydawał się mu atrakcyjny bez korekty czegokolwiek. Dalej mu szalały hormony mimo bycia starym, chudym bykiem, a przez to atakował go trądzik i inne bardzo seksowne dodatki. Już nie mówiąc o tych popieprzonych zębach, przez które Chester dorobił się kompleksów, bo kto lubił słyszeć komplement z rodzaju „jesteś całkiem znośny z ryja, jak go zamkniesz”? Za to w kontraście do Chestera, Hayden był bardzo wizualnie przystępny i Chessowi trudno uwierzyć, że był singlem, gdy się poznali. Właściwie, nigdy nie zapytał go o jego poprzednie podboje sercowe, a był ciekawy, cholera. Jak to Chester.
Hayden, a miałeś przede mną jakichś facetów albo dziewczyny? ─ zapytał, opłukując sobie twarz z żelu, a przez spływającą mu po łokciach wodę chlapał nieco po płytkach... i swoich kolanach.
Powrót do góry
 
Go down
Hayden Redems

avatar
49
#Student Informatyki
Szarak
49


   
Nie Lis 04, 2018 3:43 pm
       
Taa, jeżeli mowa o nakładaniu dziwnych mazideł Chestera na twarz Haydena - było tak już nie raz. I za każdym razem blondynowi tak BARDZO nie chciało się przechodzić przez te zabiegi, że szok. Ale gdy tylko odmówi się takiej przyjemności (wątpliwej) Heachthinghearnowi, tamten zaraz wpada w otchłań wiecznego smutku, z której potem ciężko go wyciągnąć, więc na dłuższą metę lepiej poświęcić te parę minut.
No i względem wyglądu Chestera, przecież i tak było już lepiej. Z lepszym humorem bardziej o siebie dbał, na zębach przecież miał aparat, dzięki któremu ortodontka czyniła małe cuda pod jego podniebieniem. Można z czystym sumieniem powiedzieć, że aktualnie brunet wyglądał naprawdę nieźle, a co więcej - cały czas dążył w kierunku wyglądania jeszcze lepiej. A dwa syfy na mordzie nie przeszkadzały Haydenowi, no szanujmy się. Nie miał przecież pięciu lat.
- Ee. - mruknął, kiedy do jego ucha doleciało pytanie zadane mu przez Szczerbatka. Niewygodne pytanie, najczęściej w innych związkach prowadzące do kłótni, ale Redems postanowił być zwyczajnie szczery - Jedną dziewczynę i jednego chłopaka. Chociaż tego drugiego jakoś super związkiem bym nie nazwał..? Spotykaliśmy się tylko przez chwilę. - zerknął na niego i po chwili dodał - Cały się oblałeś..' I łazienkę też.
Rzucił na jego kolana ręcznik, a w rękę złapał mopa, przecierając podłogę, żeby woda potem się nie rozniosła.
Powrót do góry
 
Go down
Chester Ó Heachthinghearn

avatar
541
#Student Fizyki
Plotkarz
541


   
Nie Lis 04, 2018 8:42 pm
       
Przyswoił jego odpowiedź, osuszając sobie przy tym twarz w ręczniku, aczkolwiek nie rozsierdził się w żadnym stopniu. Chester był zazdrośnikiem, ale co się stało, to się nie odstanie także w związkach. Zresztą, on miał na swoim koncie też trochę niewłaściwych wyborów. Właściwie, też nigdy nie dzielił się z Redemsem historią, jak Chess wylądował na wózku, bo zeszli się w cholerę czasu po tym wypadku. Blondyn raczej nie chciał naciskać, wiedząc, że to stresująca rzecz do streszczania dla niego i punkt dla niego. Jednakże kiedyś przyjdzie moment, w którym trzeba będzie się rozebrać z płaszcza ochronnego i odsłonić tajemnice.
Sorry, no ale ciągle mi spływa po łokciach. ─ odparł, obserwując, jak Hayden zasuwa z mopem po płytkach pod jego kołami. O wiele bardziej lubił oglądać, jak tamten się leni przed telewizorem, a nie lata za nim i sprząta, mimo że brunet był dosyć destrukcyjnym stworzeniem. ─ A z tą dziewczyną to ile? ─ mówiąc, odłożył ręcznik i wziął krem, robiąc nim sobie białe smugi pod oczami, na czole, polikach, szyi, no zaraz sobie pod kostki podjedzie.
W sumie to Heachthinghearn był ciekawy, jak to jest się umawiać z posiadaczką waginy. Raczej emocjonująco, ale to bez różnicy jak w związku z Chesterem!
Powrót do góry
 
Go down
Hayden Redems

avatar
49
#Student Informatyki
Szarak
49


   
Nie Lis 04, 2018 10:29 pm
       
Wytarł podłogę i odłożył mopa, zaraz potem próbując jeszcze trochę osuszyć biednego Chestera. Na jego pytanie westchnął i mruknął pod nosem:
- Jakoś ze dwa lata? Nie wiem, Szczerbat, nie pamiętam już. - zabrał mokry ręcznik i rzucił go na grzejnik. - Oba te związki były jakieś takie dziwne, nigdy się nad nimi głębiej nie zastanawiałem, wiesz?
Cóż, w przypadku Heachthinghearna blondyn miał nieco inne myślenie. Dużo częściej się o chłopaka martwił, zawsze stawiał go na pierwszym miejscu i przy każdym dalszym jego działaniu miał w tyle głowy Chestera - czy w jego stanie będzie to dla niego odpowiednie? A jeżeli nie, jak to zmodyfikować, żeby było? Zawsze też starał się, by nic chłopaka nie omijało, chociaż już teraz miała ich ominąć potańcówka, na którą bardzo chciał iść Chester, ale wypadła mu w tym terminie kolejna rehabilitacja. A jak wiadomo, raczej nie mógł sobie pozwolić na ich opuszczanie. Zwłaszcza, że było z nim coraz lepiej, co również bardzo cieszyło Redemsa.
- To co? Jakiś film i spanko, czy masz inne plany? - zerknął na Chestera i kiedy smarował się tak przed lustrem, cmoknął go w policzek. I dziabnął go w ucho, a co~
Powrót do góry
 
Go down
Chester Ó Heachthinghearn

avatar
541
#Student Fizyki
Plotkarz
541


   
Pon Lis 05, 2018 6:42 pm
       
„Tamte dziwne?” ─ utonął w myślach, gdy zespołowo pracowali nad osuszeniem wody na jego udach, jednakże opryskane not today, satan już musiało zawisnąć na grzejniku. ─ „Nasz jest najdziwniejszy z dziwnych, więc pewnie będziemy ze sobą dopóty, dopóki się nie pozabijamy. Oby to było przed pierwszym siwym włosem!”.
Gdy ściągał z siebie po omacku mokrą bluzę przez głowę, zostając w samym, czarnym t-shircie, ze stanu letargu wybudziły go zęby na jego płatku uchu. Gdy ujrzał odbicie lustrzane swojego drapieżnika, wstrząsnął nim mocny dreszcz i rozwarł lekko usta, żeby zaraz przygryźć dolną wargę aparatem. Ciarki przeszły wzdłuż jego kręgosłupa, po czym okrążyły po obwodzie obie nogi, wzdrygając nimi na podnóżkach wózka. Ułożył lekko wytarte już dłonie na jego przedramionach, jeszcze raz wzrok wymierzając w lustro. Cholera, to było coś nowego. I bardzo ekscytującego.
A jaki film oglądamy? ─ zapytał po przerwie na ogarnięcie poplątanych, nakręconych zmysłów. ─ Muszę jeszcze przebrać się w piżamę i wziąć leki, rano się umyję. A ty chcesz teraz wziąć prysznic?
„Boże, zrób tak jeszcze raz, błagam.”
Powrót do góry
 
Go down
Hayden Redems

avatar
49
#Student Informatyki
Szarak
49


   
Pon Lis 05, 2018 7:37 pm
       
Spokojnie, najprawdopodobniej wykończą siebie nawzajem. Prędzej, czy później. Zwłaszcza, gdy Chester w końcu stanie na nogi, co w głowie Haydena nie mogło się inaczej potoczyć. Brunet ma wstać i tyle. Taki ich cel, misja główna do której prowadziła seria pobocznych questów rehabilitacyjnych. Kto da radę, jak oni nie dadzą rady? PF! Potrzymajcie im piwo! A nie, Chester przecież nie może pić przez leki. Cholercia. To potrzymajcie im soczki.
U, co tu się zadziało z Chesterem po tych zaczepkach? Czy Hayden dobrze widział i Heachthinghearn aż lekko poruszył nogami? Hm, w takim razie mogło to oznaczać tylko jedno.
- Hmm.. - mruknął, wciąż będąc w niebezpiecznie małej odległości od ucha Szczerbatka. - Może leki Ci przyniosę do łóżka, ja też się rano umyję.. a piżamą się nie przejmuj, bo dzisiaj będziesz spał nago? - iiiii kończąc to zdanie, znowu dziabnął biedną zwierzynę w ucho, drugą ręką miziając go po boku, troszkę podwijając koszulkę, w której został Chester. Ojej, dzisiaj się tu chyba będzie trochę działo!
Powrót do góry
 
Go down
Chester Ó Heachthinghearn

avatar
541
#Student Fizyki
Plotkarz
541


   
Wto Lis 06, 2018 11:20 am
       
Chester miał twardy orzech do zgryzienia, gdyż pod wpływem tych zaczepek widzianych w lustrze, jego ciało dziwnie się zachowywało (choć czy erekcja od byle pierdoły była czymś nadzwyczajnym u niego?) i miał dwie opcje ─ albo nie zdradzać swojej słabości, czymkolwiek ona była wywołana, albo poddać się tym diabelskim podszeptom.
A ręka wkradająca się pod materiał koszulki tylko przechylała szalę w stronę ulegnięcia, mimo że pasywność nie leżała w naturze Heachthinghearna. Za to wyginanie lekko grzbietu, aby nadstawić brzuch do opuszków palców Redemsa mówiły coś zgoła odmiennego.
Fuck me, daddy raz jeszcze. ─ powtórzył, odsłaniając lekko szyję, choć za moment zmienił zdanie, uwieszając się na szyi blondyna. ─ Ale w łóżku, seksiaku.
Podciągnął się na ramionach, chcąc wydostać się z wózka. Ręcew Haydena to była najszybsza droga dostania się do pokoju. I przy okazji bardzo przyjemna!
Powrót do góry
 
Go down
Hayden Redems

avatar
49
#Student Informatyki
Szarak
49


   
Wto Lis 06, 2018 6:27 pm
       
Kto by się spodziewał, że Hayden tak mocno wpłynie teraz na Chestera? Nie to, by zazwyczaj było trudno, ale dzisiaj zadziało się z nim coś niespodziewanego, a w dodatku bardzo, bardzo szybko!
No cóż, Hayden w żaden sposób nie zamierzał się wycofywać z akcji, którą już rozpoczął, więc gdy tylko tamten odsłonił szyję, już miał zamiar go w nią pocałować, ale został brutalnie zaatakowany ramionami za szyję. Nieprzygotowany, ugiął się nieco w stronę Szczerbatka, a potem tylko się zaśmiał i podniósł chłopaka, kręcąc głową na określenie, jakie o sobie usłyszał. Kolejny raz tego dnia. Ile można?
Ruszył z nim w stronę sypialni, uważając na niego w czasie przekraczania progów. W końcu nikt nie chciałby dostać w głowę framugą, nie?
(I tutaj urwiemy ten wątek, żeby za bardzo wam nie narobić fanservice'u ( ͡° ͜ʖ ͡°) W każdym razie, macie nasze zapewnienie, że Szczerbol dostał, czego chciał i wszyscy żyli długo i szczęśliwie!)

zt ??????? (Chyba zt, co nie, Vi? XDDD)
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
[ZACHÓD] Mieszkanko Haydena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Teren na zachód od Krwawej Bramy

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: