IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [Chiny Jiangsu] Nanjing

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1, 2
Yunlei Chen

avatar
338
#Uczeń Riverdale High School
Imprezowiczka
338


   
Pią Paź 19, 2018 12:14 pm
       
"Pamiętaj Yunlei, nigdy nie masz prawa ingerować w cudze sprawy."
Do tej pory w jej głowie brzmiały słowa jej babci, gdy któregoś razu postanowiła stanąć w obronie jednego ze swoich kuzynów, przez co jej dziadkowie musieli się potem długo tłumaczyć za jej 'brak wychowania'. Rozmawiała więc spokojnie z ciotkami i resztą rodziny, witając wszystkich po kolei, choć jej wzrok od czasu do czasu umykał w kierunku Kakueia i jego ojca. Nie wyglądało to zbyt dobrze. Nawet z tej odległości dało się dostrzec, że chłopak jest zwyczajnie zestresowany, a mężczyzna nieustannie próbuje na niego wpływać. Nie była w stanie stwierdzić o czym rozmawiają, nie zamierzała się też mieszać. Nie chciała po raz kolejny być problemem dla swoich dziadków.
Pozostawało jej więc cierpliwe czekanie, uśmiechanie się i śmianie razem z resztą towarzystwa. Odpowiadanie po pięć razy na te same pytania, które nieustannie zadawali przybywający goście. Aż w końcu białowłosy został uwolniony z okowów własnego ojca i zniknął w pokoju gościnnym. Przeprosiła wszystkich i ruszyła ostrożnie w ślad za nim, nieco niepewnym krokiem. No bo czy aby na pewno powinna się w to mieszać? Nie znał jej jakoś szczególnie dobrze i pewnie miał gdzieś jej pomoc. Mimo to przestąpiła z nogi na nogę i zapukała w drewnianą konstrukcję, wyczekując jakiejkolwiek odpowiedzi.
Hej Kakuei, wszystko gra? — zapytała przez drzwi, zerkając na resztę rodziny, by upewnić się że jej nie słyszą. Wolałaby nie odgrywać tu zaraz "Ulepimy dziś bałwana?" z Frozen.
Powrót do góry
 
Go down
Kakuei Fuse-Liang

avatar
653
#
Szarak
653


   
Pią Paź 19, 2018 7:27 pm
       
Stanowcze słowa ojca zostały zakodowane przez jego mózg i nie mógł ich się pozbyć. Ciągle je słyszał w swojej głowie. Jeśli nie zaliczysz, chociaż jednego semestru w szkole w Kanadzie, wypisuje cię z niej i będziesz się dalej uczył tutaj w domu. To nie były słowa wyrażone po przez krzyk, ale stanowczym i nieustępliwym tonem. Nie ma się co tu dziwić, bo przecież jego ojciec był szefem firmy transportującej przeróżne towary. Próbował powstrzymać się od płaczu, ale to było silniejsze od niego. Po policzku płynęła mu jedna łza, która później z szczęki skapnęła na podłogę. Gdy usłyszał czyiś głos po drugiej stronie, nie odezwał się, musiał pozbierać po tej ostrej wymianie zdań, a raczej monologu ojca. Wziął dwa głębokie oddechy i wstał z paneli. Stanął przed drzwiami swojego pokoju, aby za pomocą szarpnięcia je otworzyć. Tak zrobił, ale jak zobaczył przed sobą Yunlei, ponownie nie wytrzymał emocjonalnie i ponownie łzy zaczęły cisnąć mu się do oczu. Po przez napływ emocji, nie mógł nic wydusić z siebie, związku z tym wpuścił ją do pokoju gościnnego. Nie chciał, aby pozostali mieli jakieś powody do plotkowania na ich temat. Oczywiście jak dziewczyna weszła zamknął za nią drzwi nie spuszczając z jej osoby swojego szklistego wzroku.
Powrót do góry
 
Go down
Yunlei Chen

avatar
338
#Uczeń Riverdale High School
Imprezowiczka
338


   
Pią Lis 09, 2018 10:12 am
       
Szczerze mówiąc nie spodziewała się, że po otwarciu drzwi zastanie płaczącego chłopaka. Na początku wręcz nie była pewna czy zamierzał jej otworzyć. Nic dziwnego, że przez chwilę wryło ją w ziemię, gdy patrzyła na niego ze współczuciem. Nawet jeśli nie wiedziała co dokładnie usłyszał, wiedziała że rodzice potrafili być wyjątkowo okrutni gdy kierowali się dobrem swoich dzieci. Niejednokrotnie ignorowali przy tym ich uczucia, nie zdając sobie sprawy że bardziej je w ten sposób krzywdzą niż motywują. Przekroczyła próg i zamknęła ostrożnie za sobą drzwi, chcąc dać chłopakowi tyle prywatności ile tylko było możliwe w tym wielkim, wypełnionym ludźmi domu.
Patrzyła na niego przez dłuższą chwilę w milczeniu, nie wiedząc co powiedzieć, aż w końcu postąpiła krok do przodu obejmując go delikatnie rękami. Dość odważny ruch jak na kogoś, kogo widziała drugi raz w życiu, ale po prostu nie mogła patrzeć na zebrane w jego oczach łzy i stać obojętnie.
Chcesz o tym porozmawiać? — zapytała łagodnie, zamiast skupiać się na pustych pocieszeniach typu "Wszystko będzie dobrze". Jakby nie patrzeć, nawet nie wiedziała o co chodziło, więc skąd mogła wiedzieć czy rzeczywiście będzie dobrze i się ułoży? Pogłaskała go delikatnie po plecach dobitnie starając się zignorować fakt różnicy wzrostu pomiędzy nimi. Pewnie czuł się jakby przytulało go małe dziecko.
Powrót do góry
 
Go down
Kakuei Fuse-Liang

avatar
653
#
Szarak
653


   
Pią Lis 09, 2018 6:48 pm
       
Z każdą sekundą jego szklisty wzrok chciał zmienić się w rzekę łez. Chyba przyszedł ten czas, kiedy trzeba najzwyczajniej w świecie porządnie się wypłakać przy obecności drugiej osoby. Pomijając obecną sytuację, jaka była następująca; w Kanadzie spotkali się tylko raz, teraz drugi, przy tym dowiadując się, że są ze sobą w jakiś sposób spokrewnieni. Zdążyli zamienić ze sobą parę dobrych słów, a kiedy przyjechali jego rodzice wszystko się rozsypało, jak domek z kart. A głównym winowajcą tego wszystkiego jego ojciec, który chce dal swojego syna jak najlepiej. Chociaż nie za bardzo mu to wychodzi, aby jakoś wesprzeć Kakueia, tylko od razu dał mu ultimatum , którego ma przestrzegać. Fuse nie rozumiał takiej logiki swojego ojca. Oczywiście mógł się sprzeciwić, ale nie potrafił tego zrobić.
Podszedł do Yunlei, która była najwidoczniej zdezorientowania w całej sytuacji, a następnie przytulił ją. Przez chwilę umknęło mu, że jest dużo niższa od niego i kiedy powoli już uspokajał się, czuł lekki nie komfort.
-D-Dziękuję, że jesteś tutaj ze mną i mogłem jakoś się uspokoić - wybełkotał to na jednym wdechu, czując jako ślina zbiera mu się w ustach od stresu i wylanych przed chwilą łez. Wystarczająco już się uspokoił, aby móc powiedzieć coś więcej. Może powie jej co się wydarzyło między nim, a ojcem? Zobaczymy czy wystarczy mu sił na takie wyznanie. Odsunął się od dziewczyny, aby przypadkowo nie poczuła się zawstydzona takim długim obejmowaniem swojego dalekiego kuzyna.
Ciężko i przeciągle westchnął, aby opanować swoje łzy, które jeszcze były produkowane przez jego gruczoły łzowe - Tak, możemy o tym porozmawiać... Nawet chcę to komuś powiedzieć... - trochę nerwowo chwycił się za kark, zastanawiając się, czy poczekać chwilę na odpowiedź kuzynki czy zaczął od razu, kiedy w jakimś stopniu opanował swoje emocje i jest zdolny do rozmowy z drugim człowiekiem. Poczekał chwilę w ciszy i lekko otworzył usta, aby przedstawić sytuację, która miała miejsce.
- M-Moja rozmowa z ojcem od razu zaczęła się od szkoły w Kanadzie. Powiedział mi, że dostał maile od dyrektora, w którym był zawarte moje oceny, na jakie zajęcia uczęszczałem, a na jakie nie, projekty jakie zaliczyłem i semestry, które zaliczyłem oraz których nie zaliczyłem oraz szczególną uwagę, że w poprzednim roku powtarzałem klasę... I tutaj chciał się ode mnie dowiedzieć dlaczego powtarzałem rok. Próbowałem to mu wytłumaczyć, że miałem problemy i tak dalej, ale za każdym moim słowem chciał, abym powiedział mu konkretny powód. Naciskał na mnie z tym... A ja... Nie potrafiłem mu odpowiedzieć, ponieważ sam nie wiedziałem, nadal nie wiem co się ze mną działo przez rok...- odruchowo podniósł głowę na góry, aby zapanować nad kolejnym morzem łez.
- Na razie wiem, tylko że miałem kryzys w tym czasie, a głównym powodem tego wszystkiego było... Nie wiem, co to było- zacisnął usta, próbując dalej nie płakać.
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
[Chiny Jiangsu] Nanjing
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: