IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [Portugalia, Lizbona] Lizbona

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
Marcus D. M. Arsonveth

avatar
33
#Mieszkaniec Riverdale City
Pilot Air Canada
33


   
Czw Wrz 20, 2018 9:20 pm
       
Nie spodziewała się pytania o szczęście od dorosłego? Marc na moment uniósł brew, ale nie dało się poznać, czy był to wyraz satysfakcji, czy zaskoczenia, bo mężczyzna szybko neutralny wyraz i słuchał dalej tłumaczenia zerkając na swojego nowego przewodnika. Analizował, ale uznał, że i tak będzie myślał o tym raz za razem, kiedy skończą rozmowę, poza tym w tej chwili wolał skupić się na kobiecie.
Czy dobrze zrozumiałem, że, że nawet kiedy pani czuje stratę, kiedy pani tęskni, potrafi pani czuć się szczęśliwa? Bo dalej pani czuje? – Wciąż brzmiał na łagodnie zaciekawionego.
Powrót do góry
 
Go down
Branco

avatar
31
#Mieszkaniec Riverdale City
Lizboński Pisarz / Melancholik
31


   
Czw Wrz 20, 2018 10:52 pm
       
- Między innymi. Tęsknota… Strata… Te pojęcia również są różnie interpretowane. Zastanówcie się nad tym i zadajcie pytanie czy nie postrzegacie czegoś na zły sposób albo w sposób kogoś innego. – oparła się o krzesło i zmieniła skrzyżowanie nóg. Chciała zakończyć rozmowę, ale nie odwracała się od rozmówców, w każdej chwili gotowa był odpowiadać dalej.
Powrót do góry
 
Go down
Marcus D. M. Arsonveth

avatar
33
#Mieszkaniec Riverdale City
Pilot Air Canada
33


   
Pią Wrz 21, 2018 11:04 am
       
Spojrzał w bok wyraźnie szybko myśląc nad tym, co usłyszał. Nie otworzył się, aby opowiedzieć, jakie wnioski wyciągnął z tej porady. Kiwnął głową.
Kiedy będę mógł państwa usłyszeć? Koncertujecie na-na przykład w przeciągu, hm, najbliższych dwóch dni? – Nie chciał dłużej ciągnąć rozmowy, skoro wyczuł, że Margarida woli już ją zakończyć. Spojrzał na swojego nowego znajomego chcąc poznać jego nastawienie i nastrój.
Powrót do góry
 
Go down
Branco

avatar
31
#Mieszkaniec Riverdale City
Lizboński Pisarz / Melancholik
31


   
Pią Wrz 21, 2018 4:11 pm
       
- Nie. – odpowiedziała od razu i popatrzyła na swoich grajków, jakby ta wiadomość miała dotrzeć również i do nich. Eliseu przetłumaczył i westchnął cicho, mierząc kobietę zmęczonym spojrzeniem.
- Dziękujemy Margarido… Czy zechciałby pan zadać jeszcze jakieś pytania? – zwrócił się do Marcusa. Pisarz wyglądał na nieco przygaszonego, smutnego, ale być może wiązało się to z nadal kotłującymi się uczuciami po koncercie… Być może tak było.
Powrót do góry
 
Go down
Marcus D. M. Arsonveth

avatar
33
#Mieszkaniec Riverdale City
Pilot Air Canada
33


   
Pią Wrz 21, 2018 5:04 pm
       
Kiwnął głową na znak, że rozumie. Nie to nie, nie będzie dopytywać o przyszłe koncerty wiedząc, że i tak prawdopodobnie nie będzie mógł na nich być, poza tym to aż tak go nie interesowało.
Nie, nie, ja nie, pytać już nie. Tylko... tylko chciałem jeszcze podziękować za czas i za... taki mentalny, ekhm, emocjonalny ekshibicjonizm na scenie. – Na moment schylił głowę kłaniając się elegancko. – To było, było... Eee... no, tak. – Wstał i położył dłoń na plecach swojego przewodnika chcąc tym dać mu znak, że mogą już iść.
Powrót do góry
 
Go down
Branco

avatar
31
#Mieszkaniec Riverdale City
Lizboński Pisarz / Melancholik
31


   
Wto Wrz 25, 2018 9:53 am
       
Dotknięty obejrzał się na mężczyznę i nim wstał przetłumaczył jego słowa. Margarida skinęła głową i uśmiechnęła się smutno.
- Obrigada. – mruknęła i odwróciła się lekko.
W drodze do wyjścia Eliseu zabrał z lady butelkę i z ciężkim westchnięciem schował ją do torby.
- Kiedy ja to wypiję… - zapytał sam siebie i uśmiechnął się do Marcusa. Jeśli ten zechciał z nim wyjść, zaraz po przekroczeniu lokalu, odwrócił się do niego i obdarował uśmiechem.
- Czy chciałby zobaczyć pan kawałek serca Lizbony? Tego przed trzęsieniem ziemi i powodzią… - schował ręce do kieszeni i obejrzał się dookoła – To dla mnie po drodze. Jeśli pana interesuje trochę miasto… Mogę przez chwilę być pana przewodnikiem.
Powrót do góry
 
Go down
Marcus D. M. Arsonveth

avatar
33
#Mieszkaniec Riverdale City
Pilot Air Canada
33


   
Wto Wrz 25, 2018 8:48 pm
       
Pożegnał się z muzykami i ruszył w stronę wyjścia, trzymając się blisko nowego znajomego. Jak tylko znajdą się na zewnątrz, zagada do niego i poprosi o bycie nowym przewodnikiem. Niekoniecznie dziś, może jutro? O jakiejkolwiek godzinie, Marc się dostosuje, nawet będzie w stanie zafundować mężczyźnie więcej wina albo coś bardziej wartościowego.
No, mam nadzieję, że szybko. Wie pan, wino lubi być pite szybko, a najlepiej od razu. Do tego dziś jest takie, eee, taka okazja, koncert, atmosfera, Margarida... i, i oczywiście ja. – Pilot gadał dużo i szybko jak zawsze, ale wydawał się trochę przygaszony.
Gdy wyszli, zerknął na wyświetlacz telefonu i widząc powiadomienie, zmarszczył brwi. Cholera... Chciał na odpowiedzieć, ale nowy znajomy go rozproszył, a Marc szybko uznał, że rozmowa z nim jest o wiele ciekawsza od odpisywania. Zrobi to później.
O, em, tak, tak! – Nagle zaśmiał się, kiedy usłyszał propozycję. Przewodnik! Że też mężczyzna akurat teraz to powiedział! – Przewodnik to ktoś, kogo potrzebuję tego wieczora. I ewentualnie jutro. – Zerknął na rozmówcę i schował do kieszeni telefon. – Miałby pan też chwilę jutro? Jeszcze będę w mieście... i mógłbym się odwdzięczyć. Właściwie odwdzięczanie się to coś naturalnego.
Powrót do góry
 
Go down
Branco

avatar
31
#Mieszkaniec Riverdale City
Lizboński Pisarz / Melancholik
31


   
Pią Wrz 28, 2018 10:47 am
       
Od razu odbił się na nim uśmiech Marcusa. Zdziwił się, że zareagował tak energicznie, ale szybko uzmysłowił sobie, że darmowy przewodnik jest korzystny dla każdego turysty…
- Nie wiem jak z jutrem, aleee… Ale tej nocy nie mam nic przeciwko towarzystwu. – poprawił torbę i zerknął przez ramię na drogę. – To jak? Idziemy? – i nie czekając na odpowiedź, spokojnym, nie za szybkim krokiem ruszył. Ponownie obejrzał się na mężczyznę i zamyślił.
Czy każdy kto pyta o szczęście, jest go bardziej świadomym? Czy każdy kto go szuka, wpadł w pułapkę szczęścia kreowanego przez media? A może zupełnie inaczej? Jak jest z tobą?...
- Proszę wybaczyć mi moją ciekawość, ale nurtuje mnie pewne pytanie. Czy dużo pan podróżuje?... Pytam ponieważ sam zamierzam gdzieś polecieć i… I nie do końca jestem pewny czy kierunki, o których myślę będą odpowiednie... Dla mnie.
Powrót do góry
 
Go down
Marcus D. M. Arsonveth

avatar
33
#Mieszkaniec Riverdale City
Pilot Air Canada
33


   
Sob Wrz 29, 2018 9:09 pm
       
Marc zmarszczył brwi. Spędzić noc w towarzystwie obcej osoby, włóczyć się z nim nie wiadomo gdzie, w dodatku z mężczyzną? Cóż... no przecież nic mu się nie stanie, prawda? Do tej pory nie został zamordowany to może i później wszystko dobrze się skończy. Szczęście! Łapanie chwil. Uczucia to szczęście. Pilot szybko pokiwał głową.
Idziemy, idziemy. Gdziekolwiek. Proszę prowadzić, nie będę narzekać... no, przynajmniej dopóki, dopóki nie wytrzeźwieję. – Włożył dłonie w kieszenie spodni i zaczął rozglądać się na okrągło, przy okazji zerkając, czy nikt podejrzany za nimi nie idzie. Spokój? Spokój. – Taak, taak... – mruknął w odpowiedzi i popatrzył na nowego przewodnika. – Moja praca to podróżowanie. Gdzie pan chce lecieć? O-odpowiem jako profesjonalista, może mi pan zaufać, prawie jak lekarzowi... a-albo i nawet bardziej.
Powrót do góry
 
Go down
Branco

avatar
31
#Mieszkaniec Riverdale City
Lizboński Pisarz / Melancholik
31


   
Nie Wrz 30, 2018 12:26 pm
       
Praca to podróżowanie? Kim on jest? Pilotem wycieczek? Jakimś delegatem? Hmmm…
- Dość odważna deklaracja. – powiedział swobodnym tonem – Mam nadzieję, że nie będę zmuszony jej oponować… Więc tak. – spojrzał na granatowe niebo i uśmiechnął się do siebie. Oczami wyobraźni wykreował samolot, którym leci w wytęsknioną podróż w nieznane…
- Mam zaproszenie do Szwecji, Łotwy i na Ukrainę. Póki co koncentruje się na północy… Zdaję sobie sprawę, że od Portugalii każdy kraj mieści się na północy, ale… - zaśmiał się i westchnął – Ale właśnie o północnych kierunkach myślę. Nie koncentruję się jedynie na Europie, chociaż póki co to tu mam najwięcej możliwości. Zastanawiam się gdzie mógłbym dotknąć najwięcej surowej natury… Zarówno otoczenia jak i człowieka.
Kolejne wzniesienia i stare kamienice. Marmurowe chodniki były śliskie i bardzo wąskie, przez co mijając osobę z naprzeciwka należało zejść na ulicę. Po drodze mijali trzeszczące, żółte tramwaje i pozamykane sklepy dla turystów. Lizbona dla Portugalczyków - zamknięta i tajemnicza. To co ukryte dla niewprawionego oka, było tym niezależnym i endemicznym westchnięciem melancholii.
Powrót do góry
 
Go down
Marcus D. M. Arsonveth

avatar
33
#Mieszkaniec Riverdale City
Pilot Air Canada
33


   
Sro Paź 03, 2018 11:44 am
       
Marcus wolno wciągnął powietrze nosem, zaciągając się zapachem. W tej chwili słuchał swojego przewodnika, owszem, ale na razie nie poświęcał tematowi tak wiele uwagi jak powinien, biorąc parę sekund na to, aby zapamiętać otaczające go wonie. Lubił to robić, uważał, że każde miasto ma swój własny zapach, wynikową pomieszania wielu wyjątkowych nut.
Ukraina. Szczerze mówiąc, tylko tam byłem i, i to nie przez prace, a dzięki, eee, pewnej znajomości – podjął po chwili zwłoki. – Mówi pan, że poszukuje czegoś dzikiego? No nie wiem, ci Ukraińcy nie byli jakoś... wyjątkowo dzicy. – Marc spojrzał w bok starając się szybko przeczesać pamięć w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby uchodzić za 'surowego'. – O, chyba, że się napili wódki, wtedy rzeczywiście byli o wiele bardziej połączeni ze swoją pierwotnością – skomentował z uśmiechem. – A, a tak poważnie... Ja pewnie szukając szczerych ludzi i natury, jeśli dobrze pana zrozumiałem, wybrałbym, hm. Szwecję.
Powrót do góry
 
Go down
Branco

avatar
31
#Mieszkaniec Riverdale City
Lizboński Pisarz / Melancholik
31


   
Sro Paź 10, 2018 10:15 pm
       
„Wyjątkowo dzicy”, uśmiechnął się na to określenie i pokręcił głową. Wpatrywał się w wytarty bruk przed nimi i co chwilę wędrował myślami do Ivano-Frankivska i dziewczyny, która go tam zaprosiła.
Nie chciałem ściągać na siebie zbyt dużo uwagi. Nie lubię pokazywać się przed ludźmi jako ten nieobecny. Czasami pewne przemyślenia były tak ciężkie i intensywne, że potrafiłem się w nich doszczętnie zatracić. Odczuwałem fizyczny ból mimo, że nic złego mi się nie działo. Och, jak wolałbym teraz czuć szczęście, a nie… Ten nieprzyjemny, dławiący ciężar…
Podniósł na niego spojrzenie i uśmiechnął się.
- Alkohol, wazelina towarzyska. – prychnął i skinął głową, na znak, że czeka na werdykt.
- Hm… Szwecja. Dobrze, sprawdzę!.. Oho! I zaraz będziemy. Zauważył pan? Żadnych turystów. W końcu trochę prywatności… - popatrzył na mężczyznę i plasnął się dłonią w czoło – N-nic nie mówiłem. R-Rozkojarzenie. P-pan wy-wybaczy…
Powrót do góry
 
Go down
Marcus D. M. Arsonveth

avatar
33
#Mieszkaniec Riverdale City
Pilot Air Canada
33


   
Czw Paź 11, 2018 1:42 pm
       
Czy zauważył, że nie ma turystów? Pokiwał szybko głową nie zwracając uwagi na to, że przecież on jest jednym z nich. Cóż, nie pomyślał o tym dopóki jego przewodnik tego nie powiedział.
Nie, nie. Ja już nie jestem turystą – odezwał się nie mogąc pohamować cwanego uśmieszku. Wyraźnie zamierzał wykorzystać zmieszanie mężczyzny tym drobnym faux pas. – No, za dnia może i jestem, ale nie w nocy. Wła-łaśnie pan mnie wprowadził na rytuał przyjmujący do grona nocnych Lizbończyków, takich prawdziwych, wewnętrznie czujących spleen, weltschmerz i alkohol. – Zacisnął dłonie w pięści tym gestem chcąc pokazać, jaki to on rzeczywisty i swój jest. Jego krzywy uśmiech zdradzał gorycz, bo Marc przecież żartował, ale nie o czymś radosnym, samemu szczerze mógł też przyznać, że jak nie czuł się bardzo przybity, ale realnie odczuwa melancholię, poza tym rozmowa z artystką natchnęła go do pewnych rozmyślań i może nawet zmian priorytetów w życiu.
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
[Portugalia, Lizbona] Lizbona
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: