IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [ROSJA, MOSKWA] Рублёвка

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Pią Lut 23, 2018 8:27 pm
       
- Jeszcze nie jestem przekonany. Może pojadę gdzieś do Włoch, może Portugalii... Albo Meksyk. - odparł i lekko zadrżał po wpływem jego dotyku.
- Musisz odpocząć. Należy ci się... - westchnął cicho i przymknął oczy. Wystawił rękę do tyłu i gdy natrafił na jego, ścisnął ją lekko. Po chwili ją zabrał i pozwolił mu dalej działać. Jeszcze chwilę mu się dawał, aż w końcu podniósł się na przedramionach i odgarnął włosy z czoła. - Może chodźmy już spać...
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Pią Lut 23, 2018 8:45 pm
       
- Portugalia brzmi dobrze… I jest znacznie bliżej Rosji. Może to dobry kierunek? Tylko jak ty się tam porozumiesz? – na propozycję westchnął ciężko i podniósł się, by móc nad nim klęczeć. Podparł się jedną ręką przy jego głowie. Drugą wsunął pod jego biodra i podciągnął go nieco do góry.
- Jeszcze nie skończyłem masażu… - wymruczał i pochylając się nad nim, całując i podgryzając go po karku. Rozpiął mu spodnie i do połowy wsunął mu palce pod bieliznę. Powoli i delikatnie głaskał go okrężnymi ruchami, na razie nie pozwalając, by poczuł więcej.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Pią Lut 23, 2018 10:48 pm
       
- Dlatego się waham... Nie wiem czy się z kimś tam dogadam. Teoretycznie powinienem po angielsku, ale w praktyce... Różnie to wygląda. - wzruszył ramionami.
- To już nie wygląda mi na masaż. - westchnął cicho i napiął mięśnie. Zacisnął powieki i mimowolnie naparł na jego rękę. - Garrrik... Proszę cię... - odsunął jego rękę i odwrócił się w jego stronę. Położył dłoń na jego policzku i pogłaskał kciukiem jego bliznę.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Pią Lut 23, 2018 11:05 pm
       
Popatrzył na niego nieco zdezorientowany. Coś pomieszał przez ten alkohol czy on wcześniej słyszał, że… Eh… Mniejsza. Złapał za jego rękę i ucałował ją. Zszedł z niego na podłogę i zabrał jego koszulkę.
- Chodź, pokażę ci gdzie tu jest łazienka. – oddał mu ubranie i zaczął prowadzić na korytarz. Psy od razu ruszyły za nimi.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Pią Lut 23, 2018 11:42 pm
       
Uśmiechnął się szeroko na jego gest i zaraz za nim podniósł się. Odebrał od niego koszulkę i ruszył za nim. Oczywiście nie pomyślał, żeby wziąć ze sobą walizkę z ręcznikiem, kosmetykami czy ubraniami na zmianę...
- Jeszcze, gdybym mógł, to chciałbym wiedzieć gdzie mam spać. - przyciągnął się i wyrównał z nim kroku.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Sob Lut 24, 2018 10:02 am
       
Otworzył przed nim drzwi do ogromnej łazienki ze wszystkim co sobie zażyczył.
- Spać? To może… - podszedł do najbliższych drzwi i otworzył je – O! Tutaj. Powinno być ci ciepło i wygodnie. – zrobił miejsce, by mógł zajrzeć do środka. Oprócz ogromnego łóżka, miał też do dyspozycji ogromny telewizor, kolejny barek, kanapy… No w skrócie drugi salon wyposażony dodatkowo o łóżko.
- Może być?
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Sob Lut 24, 2018 11:38 am
       
Pokiwał głową z aprobatą, gdy zajrzał do łazienki. Zrobił to samo widząc swoją sypialnię.
- A już myślałem, że będę spać z tobą. Cóż za rozczarowanie... - posłał mu całuska i nie dając mu odpowiedzieć, udał się do łazienki.
Szybko wziął prysznic, odświeżył się... I zorientował się, że nie wziął ze sobą ubrań na zmianę. Związał sobie ręcznik w biodrach i wychylił się z łazienki.
- Gaaarrrrrik... Czy byłbyś tak dobry i podał mi moją walizkę? - zawołał.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Sob Lut 24, 2018 11:46 am
       
Już, już miał odpowiedzieć, ale… No trudno. Zobaczy później.
W czasie gdy Artem był w jednej łazience, Garik udał się do drugiej. Nie słyszał go przez szum wody spod prysznica.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Sob Lut 24, 2018 12:30 pm
       
Ehhh... Jasne. To było do przewidzenia.
Idąc do salonu nieco się pogubił. Tym sposobem odkrył kilka nowych pomieszczeń. Gdy już w końcu trafił do porządnego pokoju przebrał się tam.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Sob Lut 24, 2018 12:43 pm
       
Psy widząc jak Artem wychodzi, zaczęły go zaczepiać i skakać na niego. Odprowadziły go wszędzie, a w salonie bacznie go obserwowały. Przy tych maluchach trochę prywatności? W życiu!
- Tak myślałem, że cię tu znajdę. – zawołał z przejścia i podszedł do Artema. Miał na sobie dresowe spodnie adidasa, kapcie i kurtkę. – Odprowadzić cię do pokoju?
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Sob Lut 24, 2018 9:08 pm
       
Uśmiechnął się nieco zakłopotany i wzruszył ramionami. No nie jego wina, że był sierotą. No dobra... Jego wina...
Założył jeszcze na siebie bluzę i naciągnął ją na dopasowane, dresowe spodnie.
- Taaak. Byłbym wdzięczny. - uniósł kącik ust, zabrał swoją walizkę i stanął przy nim. - No proszę... Coś zmalałeś.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Nie Lut 25, 2018 9:23 am
       
Zanim odpowiedział, przywitał się z jakże stęsknionymi psami. Wygłaskał je i wyczochrał, po czym schował ręce do kieszeni i westchnęł.
- Zmalałem… To ty tutaj jesteś ogromny, było tyle nie rosnąć. – skinął głową w kierunku przejścia i odprowadził go do jednej z sypialni.
- W razie co, będę dwa pokoje dalej, o tam. Teraz muszę jeszcze na sekundę wypuścić psy… - wyciągnął paczkę papierosów ze spodni i wyciągnął sobie jednego. – Śpij dobrze. – szybko dał mu całuska w policzek i ruszył w stronę wyjścia.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Nie Lut 25, 2018 1:58 pm
       
- Wybacz... Gdybym mógł to chętnie bym zmalał. - wzruszył ramionami i ruszył za nim. Zatrzymał się przy wejściu do pokoju i uśmiechnął się.
- Zapamiętam sobie. - zmarszczył lekko nos, gdy otrzymał całusa. - Ty też. - odprowadził go wzrokiem i chwilę później wszedł do pomieszczenia. Tam odłożył walizkę, zdjął bluzę i w samych spodniach rozwalił się na łóżku.
Niestety jak na złość, sen nie chciał przyjść. Tym samym, po godzinie przewracania się w boku na bok, wstał i udał się do pokoju Garika. Wszedł cicho, zamknął za sobą drzwi i od razu wsunął się pod kołdrę obok niego.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Nie Lut 25, 2018 2:35 pm
       
Otworzył drzwi i jęknął czując szczypiący mróz dostający się do oczu i nozdrzy. Podpalił sobie papierosa i oparł się o framugę.
- Boguuu… Ile to jest stopni?... – podbiegł szybko w kapciuszkach do najbliższego okna i wyczytał z termometru jak zimno jest tej nocy. Zaśmiał się głośno i szybko wbiegł do domu. Minus dwadzieścia siedem… I to prawie w marcu! Za jakie grzeeeechy?
Zaciągnął się i zaczął skakać z jednej nogi na drugą. Zimno, zimno zimno!
- Hajde! Požuri, momci! – zawołał do psów i mocniej owinął się kurtką. Kiedy dopalił, przywołał do siebie pupilki i natychmiast zamknął drzwi. Powycierał im łapy i ściągnął śnieg uczepiony do ich sierści. Przegonił je pod kominek, a sam poszedł się umyć.
W drodze do sypialni po głowie chodziła mu zawartość pudełka, które znalazł w poprzednim pomieszczeniu… Jak to się tam znalazło? Czy najlepiej będzie się tego pozbyć? A może dopytać Artema? Chociaż… Czy dobrze w jego wieku zapewniać takie ekscesy? Już sama ta historia, a właściwie jej część sprawiła, że się popłakał… Eh.
Zanim zniknął w pokoju, przywołał do siebie psy. Gdyby tak zamknął przed nimi drzwi, rano pewnie całe byłyby podrapane i pogryzione. Wszedł do łóżka i owinął się w całą pościel jaka była. Maluch od razu wskoczyły i usiadły obok pana. Znaczy przynajmniej Okruszek. Pierożek przeszedł po Gariku z siedem razy zanim znalazł dla siebie właściwie miejsce. Kiedy już towarzystwo się uspokoiło, w końcu zasnął… Yhym… Ale nie na długo. Oba psy nagle zeskoczyły z łóżka i zaczęły się krzątać dookoła, póki Artem nie znalazł sobie miejsca.
- Coś się dzieje? – zapytał zachrypniętym głosem i przytulił do siebie chłopaka – Śpij… - zdążył szepnąć i stęknął z bólem, czując jak jeden i drugi pies ponownie wskakują prosto na niego. Obwąchały towarzysza i położyły się grzecznie tam gdzie znalazły miejsce. Garik westchnął ciężko i uśmiechnął się. Nie spodziewał się, że tak będzie mu brakowało przytulania się do snu…
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Nie Lut 25, 2018 2:56 pm
       
Uśmiechnął się do siebie, uciszył i podrapał psy za uszami. Okrył się kołdrą i westchnął cicho.
- Nic, nic. Nie mogłem spać. Nieważne. - wyszeptał i wtulił się w niego. - Mhm. Już, już. Dobranoc.
Parsknął cicho śmiechem, gdy zwierzaki wskoczyły na łóżko. Wyciągnął rękę w ich stronę, by spokojnie mogły go obwąchać. Pogłaskał je i gdy skończył, mocniej naciągnął na siebie kołdrę.
Wymruczał jeszcze coś niezrozumiałego i przymknął oczy. Mocniej objął Garika wtulając nos w jego szyję i już chwilę później spał pochrapując słodko.
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
[ROSJA, MOSKWA] Рублёвка
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 6 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: