IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [ROSJA, MOSKWA] Рублёвка

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1 ... 6 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Next
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Sro Lut 28, 2018 8:20 pm
       
Minęło i nie wróci? To właśnie wraca…
- Garik! Kurwa… A zresztą... - westchnął, gdy odebrał mu butelkę. Usiadł na stołku i oparł się przedramionami o blat. Słuchał go coraz bardziej niedowierzając w jego słowa. To wszystko było takie… Chore, skomplikowane i popieprzone...
Pakuj się do auta? Po alkoholu? Eh… To i tak już nie miało znaczenia.
Przetarł twarz dłonią i skierował się do swojego pokoju. Od razu upchnął wszystko do walizki i osobnej torby. Zabrał wszystko ze sobą i ruszył do garażu. Odłożył wszystko do bagażnika samochodu i zanim jeszcze wsiadł, poczekał na Garika. Zajął miejsce pasażera i pokręcił głową.
- I ty gdzie masz zamiar teraz jechać, co? - nie patrzył na niego. Wbił wzrok w przednią szybę, jakby była to najciekawsza rzecz wokół. Schował twarz w dłoniach i westchnął cicho - Pewnie gdyby chcieli to i tak dowiedzieliby się gdzie mieszkasz…
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Nie Mar 04, 2018 2:51 pm
       
Zabrał swoje rzeczy i udał się do garażu. Wpakował psy, ale nie zapinał ich. Usiadł za kierownicą i uruchomił auto. Zaczekał chwilę aż drzwi się podniosą i szybko wyciągnął ze schowka paczkę papierosów.
- Jedziemy do miejsca, w którym przepadnę. – uśmiechnął się krzywo i zapalił sobie. Podał towarzyszowi paczkę, ale kiedy po nią sięgał, zabrał ją – Zapnij pierw psy proszę. – ustawił bieg i ruszył do przodu.
- Gdyby chcieli się do mnie dobrać, zrobiliby to kilka lat temu. Zmieniłem swoją figurę w tej durnej grze, wiedzą o tym i jestem pewien, że nie naskoczą na mnie. Gorzej z tobą. Nie mogę pozwolić, byś miał przeze mnie problemy.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Nie Mar 04, 2018 3:18 pm
       
- Przepadniesz? - westchnął cicho. Już sięgał po papierosa, jednak ostatecznie cofnął rękę i przewrócił oczami, gdy ten zabrał paczkę. Pochylił swój fotel i odwrócił się w stronę psów. Szybko je zapiął i pogłaskał oba. Wrocił na miejsce i wbił wzrok przed siebie.
- Dlaczego niby miałbym mieć problemy? Po co mieliby się mną w ogóle interesować? - jego ton głosu był nadzwyczaj spokojny. W końcu spojrzał na niego smutno. - Nie chcę, by coś ci się stało.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Nie Mar 04, 2018 3:37 pm
       
Obejrzał się kiedy zapiął psy i jakby w nagrodę podrzucił mu paczkę papierosów na nogi. Po wyjeździe z posesji brama zaczęła zamykać się za nimi automatycznie.
- Pomyśl. Skoro jesteś ze mną, może to oznaczać, że jesteś dla mnie w jakiś sposób ważny co od razu może przełożyć się na to, że możesz być moją słabością. Lepiej będzie jeśli jednak… - westchnął ciężko i otworzył okno, by wywiało zebrany dym – Zatrzymamy się w miejscu, gdzie nikt nas nie znajdzie… Ale pierw zostawię auto. Za bardzo rzuca się w oczy. – wyjeżdżając na jedną z głównych ulic, szybko się zapiął i wyprostował.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Nie Mar 04, 2018 4:29 pm
       
Wyjął jednego papierosa i od razu sobie zapalił.
- No i co mogliby mi zrobić? Zabić mnie? - pokręcił głową i przetarł twarz dłonią. Nie chciał uwierzyć w to co się działo.
Pokiwał głową i ponownie wbił wzrok w przednią szybę. Zaciągnął się i powoli wypuścił powietrze z płuc.
- Garik... Jeśli będziesz potrzebował pomocy to wiesz, że u mnie zawsze znajdzie się dla ciebie miejsce...
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Nie Mar 04, 2018 5:07 pm
       
- Zabić nie… Prędzej wykorzystać mnie za pomocą ciebie. – jadąc, bawił się przełącznikami na kierownicy i na wyświetlaczu wyszukiwał adresu.
- Miałbym chować się u ciebie? I narażać tym samym ciebie i twoją rodzinę? Nieeet. Lepiej będzie jeśli nie ograniczymy się do jednego miejsca. Mooooże nad Bajkałem będzie spokój… - westchnął ciężko – Ale to jak już temperatura pójdzie w górę. Nie wyobrażam sobie jak tam musi być tam teraz zimno. – popatrzył na niego i chwilę zastanowił się jak mógłby go… Uspokoić?
- Hej, wszystko będzie dobrze! I tak mieliśmy stąd wyjechać! – poczochrał go i uśmiechnął się szeroko.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Nie Mar 04, 2018 5:56 pm
       
Westchnął cicho i pokręcił głową.
- I myślisz, że nad Bajkałem będziesz bezpieczny? Ehh... Garik... Proszę przyjedź jeśli naprawdę będzie się coś działo... I nie myśl o tym czy bedziesz kogoś narażać, czy nie. Jeśli chcesz może uda mi się porozmawiać z ojcem i załatwi ci jakąś ochronę... - zaciągnął się i wyrzucił na wpół wypalonego papierosa przez okno.
- Chciałbym w to wierzyć. - uśmiechnął się smutno i wzruszył ramionami. Sięgnął jego dłoni i położył na niej swoją, ściskając ją lekko.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Nie Mar 04, 2018 6:15 pm
       
- Tak. Tam czuję się bezpiecznie, tam nikt mnie nie szuka. – chyba jedyne miejsce na ziemi, gdzie nie musi niczego ukrywać, może się zapominać i popełniać błędy. Ta cudowna, cholerna samotnia, w której może odzyskać siebie.
- Teraz nie myślałem, zapraszając cię na Rubljówkę. Nie spodziewałem się, naprawdę… Nie przemyślałem, że coś z przeszłości może wrócić w takim, że tak powiem stylu. - potwierdził wyszukiwanie, a na ekranie pojawiła się mapa ze wskaźnikami drogi. Od razu zmienił pas i wyminął kilka aut przed sobą.
- I co powiesz ojcu? Hej tato, wiesz mam takiego pana kolegę trochę jakby przestępcę. Weź go popilnuj, dobra? Daj spokój. Przez tyle lat sobie radziłem to niby teraz nie dam rady? – wyrzucił przez okno resztkę papierosa i skupił się na drodze.
- To uwierz. Zabieram cię do klubu, w którym pracowałem. Uzgodnię coś z jedną kobietą i zabieramy się do mnie. Po tym spacer… Zostawimy psy i zajmiemy się sobą, co ty na to? Zabiorę cię do restauracji i trochę pomęczę. - poklepał go po udzie i uśmiechnął się. Próbował jakoś złagodzić sytuację.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Nie Mar 04, 2018 8:06 pm
       
- Nie miałeś prawa się czegokolwiek spodziewać… - wzruszył ramionami i odwrócił się w stronę psów. Chwilę je głaskał, aż w końcu wyprostował się i oparł o fotel.
- Mam wprost mówić, że mi na tobie zależy i się o ciebie martwię? Jeżeli bym musiał to tak. Powiedziałbym mu to. - zacisnął szczękę i wbił wzrok w swoje nogi. Pokręcił głową i wyjrzał przez okno.
- Dobrze, ale nie zmienia to faktu, że jesteś okropny. - westchnął, złapał jego rękę i na chwilę splótł swoje palce z jego.
- Eh… Zmieńmy już temat. Nie chcę się znowu rozryczeć jak rasowy pedał… - którym jestem.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Pon Mar 05, 2018 11:23 pm
       
Psy ile mogły wyrywały się do dłoni, byle zostały nią pogłaskane. Tęsknie patrzyły za Artemem i z nadzieją czekały, że do nich wróci.
- Na szczęście nie musisz. – wymruczał i westchnął cicho.
Okropny? Tylko okropny? Najgorszy, niedobry, be i w ogóle jak taki ktoś może robić tak złe rzeczy! Ech… Zacisnął usta słysząc o rozpłakaniu się.
On naprawdę jest tak delikatny i wrażliwy? Zdecydowanie nie znał go od tej strony. Cóż, teraz będzie wiedział, by niepotrzebnie nie wciskać mu wszystkich informacji. Subtelniej Garik, subtelniej…
- Będziesz chciał wejść ze mną do klubu? Czy wolisz zostać w aucie? Osobiście wolałbym mieć cię przy sobie…
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Wto Mar 06, 2018 6:36 pm
       
Przewrócił oczami i zawtórował mu westchnięciem. Wystawił rękę do tyłu i delikatnie zaczął głaskać psy.
- Ja też raczej wolałbym iść z tobą... - spojrzał na niego kątem oka. - Mam przynajmniej nadzieję, że tam nie masz zbyt dużego pola do popisu... I pakowania się w kłopoty.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Wto Mar 06, 2018 7:52 pm
       
- Nie. Wszystko powinno być w porządku. – uśmiechnął się niepewnie. – Chcę dostać kilka informacji od mojej byłej szefowej i wtedy pomyślimy co dalej. Myślę, że ona jest jedyną osobą, która mogłaby mieć jakiś wpływ na całą tą akcję.
Jechał tak ostrożnie jak umiał. Kiedy zbliżał się do centrum, specjalnie dawał się wyprzedzać i zwalniał na skrzyżowaniach. Jeszcze kawałek i zostawi ten przeklęty samochód…
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Sro Mar 07, 2018 9:01 pm
       
- Taaak... - westchnął cicho. Spojrzał w lusterku na psy. Pochylił swój fotel i odpiął pas. Zwinnie przeszedł na tylnie siedzenia i usadowił się między zwierzakami. Zaczął je głaskać i mruczeć do nich czułe słówka.
Ehh... Przynajmniej to pomogło mu na ułamek sekundy zapomnieć o tej całej sytuacji.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1722


   
Czw Mar 08, 2018 3:50 pm
       
Mimo, że tablica wyraźnie pokazywała brak wolnych miejsc, to i tak wjechali na parking podziemny. Przejechali na jego koniec i zatrzymali się przed zamkniętą bramą garażową. Garik rozpiął pasy i szybko do niej podbiegł. Wpisał kod do zamieszczonej na niej elektronicznej tablicy numerycznej i wyciągnął klucze, by zaraz przekręcić zamek. Po wyciągnięciu go brama zaczęła automatycznie się podnosić. Wrócił na miejsce i wjechał do środka. Prawie wszystkie stanowiska były zajęte przez luksusowe, bardzo drogie auta i motocykle. Mężczyzna zatrzymał się na jednym z wolnych miejsc i zgasił auto.
- Weźmiesz Kruszkę, dobrze? – ponownie wyszedł i podszedł do drzwi, przy których siedział Pierożek. Zabrał go ze sobą i zaczekał na Artema. Ruszyli do windy i wjechali nią na samą górę. Owczarek co chwilę skomlał i prosił właściciela o uwagę. Cóż… Serb nie mógł się powstrzymać i wziął go na ręce. Niósł go nawet gdy dotarli na odpowiednie piętro i szli korytarzem.
Wszędzie było cicho. O tej godzinie w klubie mogli natknąć się jedynie na ekipę sprzątającą. Dotarli do jednej z głównych sal, Garik odstawił psa i pewnym krokiem ruszył w kierunku baru. Wyciągnął spod lady firmową wizytówkę i zapisał coś na niej.
Wokół było elegancko, nieco mrocznie, ale przede wszystkim bogato. Złoto przeplatało się z czernią. Niektóre podesty z rurami zastąpione zostały tunelami aerodynamicznymi. Goście jeśli tylko mieli taką ochotę, mogli udać się schodami na balkony i z nich obserwować wydarzenia.
- Taaak, tak, tutaj pracowałem… - oznajmił wyciągając telefon i spisując coś z niego.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
#Indywidualista
Jonker
819


   
Sob Mar 10, 2018 10:35 pm
       
Przez resztę drogi milczał i zajmował się psami. Gdy zatrzymali się przed jakąś bramą, rozejrzał się po okolicy.
- Jasne. - wzruszył ramionami i wyszedł z samochodu wraz z Okruszkiem. Cały czas szedł za Garikiem. Gdy weszli do windy, uśmiechnął się do mężczyzny i podrapał owczarka po łebku.
W klubie rozejrzał się po pomieszczeniu i westchnął z podziwem. Puścił psa wolno i zaraz wskoczył na jeden z podestów. Chwycił rurę jedną ręką i zaczął powoli się wokół niej obracać.
- Może się tu zatrudnię, co? Taka nowa atrakcja dla jakichś napaleńców...
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
[ROSJA, MOSKWA] Рублёвка
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 10 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 6 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: