IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [ROSJA, MOSKWA] Рублёвка

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1 ... 5 ... 7, 8, 9 ... 14  Next
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Nie Lut 25, 2018 7:02 pm
       
- Nie, nie, nie, nie. Błagam. Gaaaarrrrik! - próbował uchronić się przed władowaniem mu śniegu pod płaszcz. Na marne...
Leżał bez życia, nie mogąc nawet poruszyć rękami przez trzymającego za nie mężczyznę. Westchnął głośno i skrzywił się. - Pieroooożek... Ratuj. - załkał i spojrzał w stronę uradowanego psa. Eh, żadnego z niego pożytku!
Podciągnął kolano między nogi Garika, przycisnął je do jego krocza i uniósł sugestywnie brwi.
- Możesz sobie wybrać. Albo ze mnie zejdziesz i może później zastanowimy się nad czymś przyjemnym, albo zaraz będziesz żałował, że jednak mnie nie puściłeś. - uśmiechnął się bezczelnie i mocniej docisnął nogę.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1992
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1992


   
Nie Lut 25, 2018 7:17 pm
       

Uśmiechnął się głupio na propozycje i puścił. Wstał z niego i wyciągnął rękę w jego stronę, by pomóc mu wstać. Tym razem mu się udało. Mały, bezczelny dyplomata…
Otrzepał się ze śniegu i przywołał do siebie psy. Wyciągnął z kieszeni reklamówkę z jedzeniem, a zwierzaki jak na sygnał zaczęły na niego naskakiwać i z całych sił próbowały dobrać się do zawartości.
- Spokój! Cholera! Ej! Siad!... Siad mówię! – po dłuższej bitwie udało się usadzić maluchy w miejscu. Garik skinął głową do Artema, by podszedł i zaczął mu pokazywać komendy, których ich nauczył. Reagowały również na gesty więc jeśli Artem czegoś zapomniał, mógł pokazać.
- To co? Bierz Pierożka i daj mu lekcje. Za smakołyki, które masz w torebce zrobi wszystko... A, jak będzie za często na ciebie skakał, ponoś go trochę na rękach. Bardzo to lubi. Powodzenia! – poklepał go po ramieniu i przywołał do siebie Okruszka. Odszedł kawałek, by nie przeszkadzać i zaczął wydawać komendy. Owczarek zaszczekał żałośnie za panem i kawałeczek ruszył się z miejsca, ale ostatecznie postanowił czekać.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Nie Lut 25, 2018 7:31 pm
       
Z szerokim uśmiechem chwycił go za rękę i podniósł się z ziemi. Śmiał się cicho obserwując zmagania Garika z psami. Ostatecznie podszedł do niego i wysłuchał wszystkich komend, które miał powtórzyć jednemu ze zwierzaków.
- No jasne! Musiałeś mi dać tego narwańca... - pokręcił głową i zaraz dobrał się do tego małego potworka, by zacząć go głaskać. Chwilę się tak z nim pobawił, aż w końcu przebiegł kawałek i powoli zaczął wydawać mu komendy lub wykonywać odpowiednie gesty. Za każdą, dobrze wykonaną czynność był drapany za uchem i dostawał jakiś smakołyk.
Oczywiście Pierożek nie mógł być już do końca treningu grzeczny i zaczął szczekać i skakać na Artema. Ten pierw próbował go uspokoić, jednak gdy wszystko nie przynosiło skutków zrobił to o czym mówił Garik - wziął go na ręce, pocałował w pyszczek i zaczął mamrotać do niego jakieś czułe słówka.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1992
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1992


   
Nie Lut 25, 2018 7:51 pm
       
Za to Garik… Jeśli Kruszka wykonał chociaż jedną komendę dobrze, natychmiast był przytulany i czule targany. I pies i właściciel cieszyli się jak dzieciaki. Przerwali dopiero kiedy Garik zobaczył owczarka wtulającego się w Artema.
- Dobra! Wracamy! – zarządził podbiegając do nich. Pierożek od razu zaczął na wszelkie możliwe sposoby wykrzywiać się i wyginać, byle dostrzec pana i najlepiej dosięgnąć go językiem. Pogłaskał zwierza i ucałował mu pysk.
W domu od razu przytrzymał psy za obroże i zaczekał aż Artem się rozbierze. Kiedy to zrobił, poprosił, by się zmienili. Schował ich ubrania i poczęstował towarzysza starym prześcieradłem.
- To teraz bierz Kruszka. – uśmiechnął się i odebrał od niego Pierożka. Usiadł przed nim i powoli, dokładnie zaczął wycierać mu łapy.
- Sierrrrściuchu ty! – jęknął kończąc wyciągać ostatnie kulki śniegu. Poklepał psa i pozwolił mu uciec i wytarzać się na najbliższym dywanie. Jeśli Artem jeszcze nie skończył przy drugim maluchu, pomógł mu z nim.
- Proponuję ci wziąć prysznic i przebrać się w suche ubrania. Po tym nakarmimy te małe potwory i zrobimy śniadanie, co ty na to?... – przeciągnął się i ruszył do pokoju po nowe ciuchy.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Nie Lut 25, 2018 8:18 pm
       
Odwrócił się w stronę Garika i uśmiechnął się szeroko. Podszedł bliżej, gdy wyczuł, że pies koniecznie chce go zaczepić. W końcu puścił go, by mógł się przebiec do wejścia.
Artem zdjął płaszcz jeszcze zanim wszedł do domu. Porządnie otrzepał go ze śniegu i dopiero wtedy zamknął za sobą drzwi. Odwiesił swoje okrycie, ściągnął szalik, rękawiczki i buty, a następnie przytrzymał oba psy. Odebrał prześcieradło i dokładnie zaczął wycierać jednego z nich.
- Okrrruszek. Ty mały, cudowny potworze. - docisnął swój nos do nosa psiaka i uśmiechnął się szeroko. W końcu skończył i pozwolił zwierzakowi pobiec w swoją stronę. Od razu podniósł się z ziemi i spojrzał na Garika.
- Dobry pomysł. - pokiwał głową z aprobatą i poszedł po swoje ubrania. W drodze do łazienki jeszcze zajrzał do pokoju mężczyzny.
- Gdybyś szukał szczęścia to idę pod prysznic. - puścił mu oczko, zaśmiał się cicho i zaraz zniknął za drzwiami pobliskiego pomieszczenia.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1992
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1992


   
Nie Lut 25, 2018 8:28 pm
       
Kiedy zajrzał do pokoju, Garik grzebał w torbie podróżnej i wyciągał na łóżko różne ubrania. Uśmiechnął się na wiadomość od Artema i westchnął.
Poszedłbym, gdybym tylko nie był tak głodny…
Zabrał się do drugiej łazienki i szybko umył i wygrzał. Wyszedł ubrany i dodatkowo otulony cieplutkim szlafrokiem. Czekał na gościa w kuchni, w między czasie uruchamiając ekspres do kawy i wsypując do psich misek małe piramidy jedzenia.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Nie Lut 25, 2018 8:38 pm
       
Wziął krótki, gorący prysznic. Wyszedł z łazienki ubrany w czarne, obcisłe spodnie i czerwoną bluzę z kapturem. Odłożył swoje, nieco wilgotne ubrania do pokoju i od razu udał się do kuchni. Usiadł na blacie i westchnął ciężko.
- Jestem taaaki głooodny... - przetarł twarz dłonią i przymknął na moment oczy. Odgarnął wilgotne włosy do tyłu i wpatrywał się w Garika bez większego celu.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1992
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1992


   
Nie Lut 25, 2018 8:53 pm
       
Kiedy wszedł do kuchni, psy całym sobą zajęte były pochłanianiem wszystkiego co dostały w miskach. W końcu chwila spokoju.
Garik akurat mył ręce po psich chrupkach. Zaśmiał się słysząc lament.
- Ja teeeż. – wytarł ręce i podszedł do ekspresu. Wyciągnął i podał chłopakowi dużą filiżankę z cappuccino i przygotował kolejną na kawę dla siebie. W czasie gdy urządzenie powoli robiło mu kawę, zerknął do lodówki i wyciągnął z niej niedojedzone kanapki. Położył je na stole i od razu zabrał kilka. Na siłę wcisnął je sobie do buzi i zaczął wyciągać kolejne rzeczy.
- Jajefnifa, lubif? – popatrzył na niego i pokazał mu jajka.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Nie Lut 25, 2018 10:24 pm
       
- Uwielbiam cię. - odebrał od niego filiżankę i od razu upił spory łyk. Widząc kanapki uśmiechnął się błogo i porwał jedną z talerza. - Jeszcze bardziej cię uwielbiam. - powoli zaczął jeść i westchnął zadowolony.
- Jafne, sze lubfie. - zaczął go przedrzeźniać i napił się trochę. W końcu zszedł z blatu i stanął obok Garika. - To jak? Pomóc w czymś?
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1992
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1992


   
Nie Lut 25, 2018 10:35 pm
       
Uśmiechnął się słysząc to… I jeszcze szerzej na powtórkę. Odmówił pomocy i szybko sam zaczął wszystko przygotowywać. Na jedno śniadanie opakowanie dziesięciu jajek?... Taaak. Do tego trochę mięsa i warzyw…
Szalał w kuchni i w między czasie podjadał i popijał kawą. Psy po zjedzeniu wszystkiego z miski zaczęły się łasić o jedzenie, które mieli przy sobie. Pierożek prawie siedział panu na nogach, gdy ten stał przy kuchence, a Kruszka stawał na dwóch łapach i za wszelką cenę próbowała ściągnąć kanapki z blatu.
- Masz ładną bluzę… Znaczy kolor. Taki… Radziecki – uśmiechnął się i żeby nie wyjść na jakiegoś fana, szybko podjął inny temat – Zastanawiałem się nad obiadem… Skoro już siedzimy w tym jedzeniu to może coś zaplanujemy?
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Pon Lut 26, 2018 4:24 pm
       
Nie ma pomagać? No to nie...
Dopił do końca swoją kawę, odłożył filiżankę do zlewu i usiadł na ziemi. Przyciągnął do siebie Okruszka i od razu zaczął do głaskać, tarmosić i przytulać.
- Dzięki. Kupiłem ją myśląc właśnie o tym. Czerwona siła i moc, no nie? - zaśmiał się cicho i dalej maltretował Bernardyna.
- Mogę coś przygotować. Skoro już ty ciągle coś dla mnie robisz, teraz może być moja kolej, co? - stwierdził po krótkiej chwili namysłu. W końcu wstał, otrzepał się i zaczął przypatrywać się Garikowi.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1992
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1992


   
Pon Lut 26, 2018 5:13 pm
       
Uniósł szybko brwi i uśmiechnął się. Proszę, proszę… Jednak coś z tej historii wie.
- Myślisz, że uda nam się wrócić na obiad do domu? Wiesz o tym, że miałem w planach wrócić do mojego mieszkania, przed tym musielibyśmy zrobić zakupy, a sama ta podróż... Może jednak restauracja? Dasz się zaprosić? – popatrzył na niego z uśmiechem.
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Pon Lut 26, 2018 9:08 pm
       
- Nooo taaaak... - westchnął cicho - Już o tym zapomniałem. - podrapał się po karku i zamyślił chwilę. Wyciągnął z jednej z półek talerze i sztućce z szuflady i od razu rozłożył je na stole.
- Może dałbym się zaprosić. Nie wiem... Muszę to poważnie przemyśleć. - odwzajemnił uśmiech i usiadł na krześle. Oparł brodę na dłoni i przyglądał się tak mężczyźnie. - Właściwie to kiedy chciałbyś byśmy wyruszyli?
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1992
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1992


   
Pon Lut 26, 2018 10:00 pm
       
Wyłączył gaz pod patelnią i wystawił na stół wszystko co potrzebne do kanapek.
- Chciałbym po śniadaniu. Trochę odpoczniemy i ruszymy, co ty na to? – zabrał patelnię i pochylił ją nad jednym talerzem. Rozdzielił porcje i pustą odłożył ją do zlewu. Szybko wrócił do stołu i już podczas siadania chapnął kawał jajka. Sięgnął chleb i kawałek szynki. Wciskał w siebie jedzenie, jakby od kilku dni nie jadł. Kiedy przełknął, westchnął błogo i przyjrzał się Artemowi.
- No daj się… Mi się nie dasz? Zaprosić?
Powrót do góry
 
Go down
Artem Domashnikov

avatar
1070
#Student Historii Sztuki
Indywidualista / Vargas
1070


   
Pon Lut 26, 2018 10:13 pm
       
- Mhm! Nie ma problemu. Zanim będziemy się zbierać... I jeśli będzie jeszcze potrzeba to chętnie przebiegnę się gdzieś z pieskami. - uśmiechnął się szeroko i wbił na widelec porcję jajecznicy. Spokojnie jadł, póki nie padło pytanie. Wycelował sztućcem w mężczyznę i przymknął jedno oko.
- Dam, ale pod warunkiem, że to ja będę płacić. W innym przypadku... - bacznie się mu przyglądał i chwilę później znów zajął się swoim jedzeniem. Już wystarczyło, że mógł u niego zostać i czuł się zobowiązany, by chociaż w najmniejszym stopniu się odwdzięczyć.
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
[ROSJA, MOSKWA] Рублёвка
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 8 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 5 ... 7, 8, 9 ... 14  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: