IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
[MG] Hurricane

avatar
3024
#Mieszkaniec Riverdale City
Korespondent Wojenny
3024


   
Sob Lis 04, 2017 7:24 pm
       
Jedna z popularnych, sieciowych kawiarni, które można spotkać w centrach handlowych i na ulicach miast na całym świecie.

_____________________________________


Usiadł na siedzeniu z tyłu bez protestowania, oglądał zdjęcia i z chęcią słuchał o tym, kiedy powstały i jaka była związana z nimi historia. Zadał parę pytań, w tym czemu i skąd ktoś taki ma psa, czy to ten umorusany szczeniak ze zdjęć, czemu lubi psy i jak Pierożkowi się mieszka z nim w Rosji oraz jak zniósł tak daleką podróż. Był zaciekawiony i słuchał uważnie, chcąc zapamiętać jak najwięcej i w razie czego przyłapać znajomego na kłamstwie. Cały czas bał się, że zostanie oszukany albo że Dragan zacznie mówić tylko część prawdy, aby zachować niewygodne fakty dla siebie.
Kiedy dojechali na miejsce, Charles pokazał Garikowi kawiarnię, w której będzie czekać. Zamówił dla siebie kawę, a dla towarzysza kanapkę, którą położył na brzegu stolika naprzeciwko siebie. Czekał. Zdawał sobie sprawę, że mężczyzny może nie być dłuższą chwilę, ale też uznał, że za długo czekać nie będzie. Nie chciał wyjść na kretyna, który czekał parę godzin na kogoś, kto po prostu nie wrócił i uciekł, kiedy miał do tego dobrą okazję. Z drugiej strony... ech, czy on nie był zbyt podejrzliwy? To się dopiero okaże, wolał dmuchać na zimne niż się sparzyć.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Sob Lis 04, 2017 7:52 pm
       
Zdawało mu się, że ten wątek nie będzie szczególnie drażliwy, dlatego opowiedział jak Charles wyciągnął sabaczkę, jak razem pojechali do weterynarza, jak to było z pierwszym kąpaniem go i spacerem. Porównał szczeniaka sprzed pół roku do teraźniejszego. Teraźniejszej kupy futra, przepełnionej miłością, adhd i złośliwością. Dlaczego miał psa? Zawsze o nim marzył. W końcu, ktoś pokocha go i nie zostawi. Wierny towarzysz Pierożek, w Rosji wychodzi na pierwszy plan. Nikt nie widzi właściciela, jest tylko pies. Ten dumny z siebie, jak prawdziwy Ruski. Szorujący długim ogonem po ziemi, na smyczy w połowie zrobionej z łańcucha… Ech, jak dobrze, że znajomy co kilka godzin wysyła mu zdjęcia zwierzaka. Właściciel prędzej dostałby zawału, niż oddał go nieznajomemu psiemu hotelarzowi. Komuś, kto nie wyśle sprawozdania czy wszystko w porządku z jego pupilem.
Da… Ten pies go zmienił. Czy na lepsze?
Na lotnisku pierwsze co, poprosił Charlesa, aby ten wskazał mu gdzie będzie czekał. Niech tam usiądzie i zamówi sobie kawę, sam w tym czasie zdąży nadać bagaż. Wczoraj zostawił go w jednej z szafek. Niestety nie mógł go wcześniej wysłać do Rosji czy zwyczajnie zostawić w Londynie… „Paczka” ma być do północy w Moskwie.
Wrócił do niego po piętnastu minutach. Przybiegł i usiadł po przeciwnej stronie. Zaważył kanapkę i kiedy dowiedział się, że jest dla niego, powoli ją rozpakował i za jednym gryzem pochłonął połowę.
- Boguuu, Charles, nie chcę cię zostawiać! – zawołał kiedy w końcu przełknął – Pisz do mnie jak coś będzie się działo, a nawet jak nic nie będzie się działo! Pisz do mnie wszystko co chcesz, a ja spróbuję systematycznie opisywać ci co kiedy i jak się działo. Myślę, że potwierdzenie znajdziesz w zdjęciach.
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
3024
#Mieszkaniec Riverdale City
Korespondent Wojenny
3024


   
Sob Lis 04, 2017 7:58 pm
       
Uśmiechnął się z poczuciem ulgi, gdy zobaczył, że znajomy wraca. A jednak. Szybko pokiwał głową. Pewnie, będzie pisać. Mówił prawdę, zamierzał utrzymywać kontakt z Draganem – i to nie tylko dlatego, że jest on wielką bazą danych na temat tego, co fotograf zapomniał. Chciał na nowo poznać tego mężczyznę, po prostu. Napisał coś szybko i podał mu telefon.
Czy wiesz, kiedy będziemy mogli znów się spotkać?
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Sob Lis 04, 2017 8:09 pm
       
Odebrał telefon i zastanowił się. Kiedy będzie mógł znowu wyrwać się za granicę? Do niego…
- Chciałbym jak najszybciej, ale nie wszystko tu jest zależne ode mnie. Moje szefostwo i tak pozwala mi na dużo, ale nie mogę tego za bardzo… Wykorzystywać… Jeśli poczujesz się lepiej i zechcesz się spotkać wcześniej… Wiesz, wyślę ci zaproszenie do Rosji i znowu się zobaczymy. W Petersburgu albo Moskwie, jak chcesz. – złapał za jego dłoń i przyciągnął ją sobie do policzka. Oparł się o nią i uśmiechnął. – Cieszę się, że znowu mogłem cię zobaczyć. – ukradkiem spojrzał na zegar… To już czas. Ucałował mu palce i powoli wstał. Założył kurtkę na siebie i… Cholera… Trzeba go zostawić… Nie, nie, nie, nie, jeszcze nie teraz, blyat!
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
3024
#Mieszkaniec Riverdale City
Korespondent Wojenny
3024


   
Sob Lis 04, 2017 8:17 pm
       
Pokiwał głową i uśmiechnął się łagodnie. Nie ma sprawy. Pewnie nie szybko będzie w stanie wsiąść na pokład samolotu. I nie chodziło tu nawet o jego stan fizyczny, po prostu samoloty... od niedawna zaczęły go przerażać, ale oczywiście nie zamierzał się przyznawać.
Kiedy Garik chwycił jego dłoń, Charles objął nią jego policzek i pogłaskał kciukiem. Cały czas blado się uśmiechał, nawet wtedy, gdy wstał razem ze znajomym i bez większego zawahania przygarnął go do siebie i przytulił prawie że po ojcowsku. Puścił go po jakimś czasie i jeszcze dotknął jego ramienia w pokrzepiającym geście. Cofnął się, pozwalając mężczyźnie swobodnie odejść.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Sob Lis 04, 2017 8:31 pm
       
Mało było momentów, w których Charles się do niego przytulał. Zwykle nieco to na nim… Wymuszał. Teraz widocznie też. Przytulił go i pocałował bok głowy.
Wybacz mi, że muszę cię zostawić.
Puścił go i krzywo uśmiechnął na gest. Chyba nie taki był dla niego teraz najodpowiedniejszy, ale nie skomentował tego. To już nieważne...
- Wracaj do domu, wyśpij się w końcu… Ogarnij zdrowie. Będę czekał na wiadomości od ciebie. – westchnął i już zamierzał się odwrócić, ale… - Cyka blyat! – syknął i pociągnął go za nadgarstek do siebie. Pocałował go delikatnie, dwa razy i powoli odsunął – Uważaj na siebie. Proszę. - uśmiechnął się smutno i powoli puścił - До встречи. – pomachał mu palcami i szybkim krokiem udał się na odprawę.  
Kurrwa… Czemu to zawsze musi tak boleć…
Powrót do góry
 
Go down
[MG] Hurricane

avatar
3024
#Mieszkaniec Riverdale City
Korespondent Wojenny
3024


   
Sob Lis 04, 2017 9:00 pm
       
Nie odchodził, tylko czekał, aż Garik to zrobi, dlatego widział, gdy ten znów się zwraca w jego stronę i nie został zaskoczony. Pozwolił się pocałować znów dotykając ramienia mężczyzny. Później spoglądał na mężczyznę tylko przelotnie, miał łzy w oczach i nie chciał się całkiem rozsypać. Cholerny Dragan, to, w jaki sposób się żegnał zupełnie nie pasowało do myśli fotografa. Był zdania, że ktokolwiek, z kim znał się przed wyjazdem na front, powinien znienawidzić go za to, że pozwolił się zbliżyć na tyle, aby jego wypadek miał jakiś wpływ na tę drugą osobę. A ten Serb tego nie zrobił, co doprowadzało Lewisa do skrajnych uczuć, których nie chciał po sobie pokazać.
Podniósł dłoń w pożegnalnym geście, pozostał w kawiarni jeszcze chwilę aby poczekać, aż smutek i żal do samego siebie odrobinę zelżeją, po czym sam wyszedł pozostawiając to cholerne pożegnanie za sobą.

[ZT]
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 1 z 1

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: