IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [ ROSJA, PETERSBURG ] Вы не знаете ничто

Zobacz poprzedni temat
 
Zobacz następny temat
 
Go down
 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Nie Kwi 30, 2017 12:04 am
       
- Ty mnie i mi ciągniesz... A sory, ty z laskami masz wspólne tylko to, że je robisz. - pokazał jej język i skrzywił się - Możesz mi pożyczyć swoich. Odpowiednio głęboko będą wchodzić w dupę. Jak ty kiedy czegoś chcesz - dał się pociągnąć. Złapał ją w drodze za dłoń. - Sprawiaj pozory...
Powrót do góry
 
Go down
Vi

avatar
50
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
50


   
Wto Maj 02, 2017 10:30 pm
       
- Mówi ćpun, który zrobił laskę większej ilości facetów, niż mnie na oczy widziało. Czekaj, ja czegoś od ciebie chcę, kurwo? A to nie twoją zasraną dupę teraz ratujemy? - Westchnęła i złapała go za rękę. Będą udawać szczęśliwą parę, jadącą na romantyczną wycieczkę do Moskwy? Chyba się zrzyga... - Miiisiaczku, daj kobiecie usiąść. - Kiedy wsiedli do pociągu, zrobiła się nagle poważna i ułożona. Miała doskonale wyćwiczone granie panny z dobrego domu. Usiadła na wolnym miejscu i uśmiechnęła się do Garika. -  - Długo będziemy jechać, słoneczko?
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Sro Maj 03, 2017 10:03 pm
       
Romantyczną parę?! Co?! W żadnym życiu! Nie z tym potworkiem! Przecież za rękę najłatwiej będzie utrzymać ją obok siebie, prawda? Nie zwieje przy pierwszej okazji i może na coś się przyda.
Po wejściu do pociągu przybrał nieporuszoną minę. Będą poważni, ta?
- Proszę. Tu jest wolne. - wskazał na jedne z siedzeń i sam zajął miejsce na przeciw. - Tym pociągiem może ze trzy godziny. Masz zapisane na biletach... Wyciągnij je i pokaż... - właśnie. Cholera zaufał jej, a ta mogła sobie z niego zakpić i wcale ich ze sobą nie zabrać! Blyat! - Кстати! Zamierzam ściąć włosy. - pociągnął się za białą grzywkę i zasłonił sobie nią oczy. Uśmiechnął się niewinnie.
Powrót do góry
 
Go down
Vi

avatar
50
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
50


   
Pią Maj 19, 2017 9:37 pm
       
- Nie ścinaj włosów, tak ci ślicznie w tej fryzurze. Kocham cie takiego, misiu! - Ludzie przestawali ich słuchać, kto by chciał poznawać więcej słodkich słówek? To była przykrywka idealna, nie zwracali na siebie uwagi. Kolejny petersburski Seba i jego Karyna wyznający sobie miłość... Bilety, które VI kupiła były prawidłowe, jeśli o to Garik się martwił. Do Moskwy, na odpowiednią godzinę. VI uśmiechała się uroczo, jak nie ona. - Misiaczku, chcę na kolana.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Wto Maj 23, 2017 6:43 pm
       
- Jesteś urocza. Nie będę więc ścinać - przesłał jej słodki uśmiech. Jak tylko znajdzie fryzjera w Moskwie, natychmiast karze się przefarbować i ściąć. Sprawdził bilety i odetchnął z ulgą. Jak dobrze... Nie musi się ukrywać. Znaczy musi, ale nie przed kontrolą!
- Ja rozumiem, że byś się prosiła gdyby nie było miejsca, ale teraz? - wstał i sam usiadł jej na kolanach. Objął ją i uśmiechnął szeroko. I co teraz Vyrva?
Powrót do góry
 
Go down
Vi

avatar
50
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
50


   
Sro Cze 07, 2017 9:25 am
       
A VI... zachichotała, tak kobieco, zupełnie nie jak ona. - Nie o to mi misiaczku chodziło! Jaki ty jesteś głupiutki! - Objęła go. Dobrze, że Garik nie był bardzo ciężki, kolan jej nie zmiażdży... - Kupisz mi coś jak dojedziemy, misiaczku? Widziałam taka piękną sukienkę. - Pochyliła się do Garika, jakby chciała go pocałować w policzek. - Wepchnę ci ją w dupę, lesbo. - Szepnęła tym samym słodkim głosikiem.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Czw Cze 15, 2017 10:21 pm
       
Kiedy poczuł, że zbliża swoje usta do jego policzka, cofnął odrobinę głowę. Jeszcze czymś ją zakazi... Skrzywił się kiedy usłyszał groźbę. Wstał i wrócił na swoje miejsce.
- Kupię. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie kosztować tyle co moja pensja. - oparł łokcie na kolanach i zaczął się w nią wpatrywać - Tak właściwie... Myślałem o przeprowadzce. - uśmiechnął się niepewnie. Ciekawiło go czy VI załapie o co chodzi...
Powrót do góry
 
Go down
Vi

avatar
50
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
50


   
Pią Lip 28, 2017 6:25 pm
       
- Nie, misiaczku, po podwyżce wyjdzie tylko pół pensji. - Zachichotała znowu. Poszedł sobie? I bardzo dobrze! Męska dupa na kolanach, fuj! -  Naprawdę? To wspaniale! Gdzie będziemy teraz mieszkać, słoneczko moje? Chcę mieć dużą garderobę, żeby zmieścić więcej sukienek które mi kupisz! - Ludzie mieli już ich dość. Nie wiadomo która Virvá bardziej wkurzająca... Nikt nie chciał już ich słuchać. Cel osiągnięty.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Sob Wrz 23, 2017 8:49 pm
       
- Widzisz... Myślę, że na początek pojadę tam sam... - zagryzł dolną wargę i spojrzał za okno - Niderlandy. Tam będzie dla mnie odpowiednie miejsce na jakiś czas. - zaczął bawić się pierścionkami na palcach. Co jeśli nie powinni teraz jechać do Moskwy? Co jeśli ludzie Krotowa już tu są? - Vyrwa kochanie... - uśmiechnął się - Wzięłaś ty może nasz ulubiony soczek na podróż?
Powrót do góry
 
Go down
Vi

avatar
50
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
50


   
Nie Wrz 24, 2017 8:16 pm
       
- Kochanie, mówiłam ci, nie jedz tyle przed wyjściem, bo będzie ci się pić chciało. Co byś ty beze mnie głuptasku zrobił? - Wyjęła z torby buteleczkę po wodzie mineralnej. Tylko w środku była troszkę inna woda... ognista. Napiła się łyka i podała Garikowi. - Tylko się nie polej, misiaczku! Bo będę musiała wytrzeć ci twoją słodką buzię. - Uśmiechnęła się promiennie. Tylko sie nie udław ćwoku, jak mi naplujesz do wódy to cie wykastruje łyżką... - Niderlandy mówisz? Tam tak ładnie! Tyle kwiatów. Wyślesz mi bukiet moich ulubionych, tak?
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Nie Wrz 24, 2017 9:49 pm
       
- No widzisz, dlatego chcę jeździć z tobą - uśmiechnął się i odebrał wodę. Ściągnął buty i położył nogi na siedzeniu, wygodniej się przy tym układając - A dla ciebie? Nie mów, że tylko jedna woda... Ussschniemy... - mruknął i pociągnął dwa łyki. - Kupię ci wszystko co chcesz. Jakieś specjalne zamówienia z coffee shopu? Hmmm?
Powrót do góry
 
Go down
Vi

avatar
50
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
50


   
Nie Wrz 24, 2017 10:03 pm
       
- Na razie pijemy z tej buteleczki, kochanie. Trzeba ja skończyć, nie będę otwierać dwoch na raz. - Zabrała wódkę Garikowi i znowu się napiła. - Z coffee shopu nic nie chcę, głuptasku! Co ty mi tu proponujesz? - Udawała oburzoną. Zasłoniła usta dłonią i zachichotała. - Ale kwiaty mi przywieź. Dużo. Te które lubię najbardziej, te zielone. Muszę ci kupić zielony sweterek, będzie ci pasował do oczków. I do sińców które ci nabiję jak mi wychlejesz całą wódę, chuju.
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Nie Wrz 24, 2017 10:24 pm
       
- O ty niedobra... - niechętnie oddał jej butelkę - Zielony sweterek... Wyszyj mi na nim moje inicjały, okej? G.M., żeby nie było. Carlos nie będzie mi zabierał w zimę, jak tu już wrócę...
O ile wrócę
Patrzył przez szyby na korytarz i na ludzi. Każdy, którego spojrzenie złapał, natychmiast niepewnie się kiwał i odwracał. Co to nigdy nie widzieli faceta z białą czupryną? Ah, nie, przecież to Vi zwraca na siebie uwagę. Aktoreczka... - Lora przyjęłaby zlecenie na obłożenie czegoś... Ludzką skórą?
Powrót do góry
 
Go down
Vi

avatar
50
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
50


   
Nie Wrz 24, 2017 10:30 pm
       
Niemal sie zakrztusiła. Za karę schowała buteleczke do torby. - Co ty tam mamroczesz, misiaczku?
MOJA Lorelei nie będzie tykać jakiejś skażonej skóry nie wiadomo skąd. Poza tym, skarbeńku, ona projektuje, nie wykonuje zlecenia. Zlecenia wykonuję ja.
- Uśmiechnęła się uroczo. - Pogadamy o pracy jak będziemy na miejscu. Teraz możemy cieszyć się sobą!
Powrót do góry
 
Go down
Garik

avatar
1996
#Czarny Rynek
Mieszkaniec
1996


   
Nie Wrz 24, 2017 10:36 pm
       
- Będę liczyć na twoje paluszki słoneczko ty moje - wysłał jej całuski i skrzywił się - Ta TWOJA Lora jeszcze będzie wykonywać zlecenia, mówię ci... Czuję to. Ej, ale oddawaj piciu! - skoro byli sami, rozłożył się na wszystkich siedzeniach. Podłożył sobie ręce pod głowę i oparł stopę o kolano. Pokiwał palcami stopy, oglądając małą dziurę w skarpetce. Nie zamierzał szarpać się o wódkę, ostatnim razem skończyło się pogryzieniami i leżeniem kwadrans przed sklepem...
Powrót do góry
 
Go down
Sponsored content

#


   
       
Powrót do góry
 
Go down
 
[ ROSJA, PETERSBURG ] Вы не знаете ничто
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
     Strona 3 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach
Skocz do: